Okablowanie systemu audioMity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Przewody Audioluba- głośnikowe, RCA, XLR, USB, coaxial, toslink oraz inne.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 129
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#1 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Sofokles » czw 30 maja 2019, 19:19

Rozprawie się tym razem z jednym stwierdzeniem - "wygrzewanie", które jest na niektórych forach szczególnie często powtarzane. Wspomnij tylko, że kupiłeś nowe kable do sprzętu i po minucie już doświadczysz ataku „PAMIĘTAJ, ŻE KABLE MUSZĄ SIĘ WYGRZAĆ !!!!” :D hahaha.

Nie ma czegoś takiego jak wygrzanie kabla. Nie ma. Ten, kto tak mówi nie rozumie zjawisk zachodzących w materiałach. Nic nie wie o materiałoznawstwie, fizyce i logice. Tłumaczyć też mi się nie chce. Ale kilka zdań napiszę jak zacząłem temat.

Na jeszcze jednym forum znalazłem bardzo dobrą opinię, która ma wiele prawdy. Brzmi ona tak:
Czas wygrzewania kabla to czas jaki potrzebuje mózg do przyzwyczajenia sie do innego brzmienia.
-jakiś laik to pisał, ale prawdy trochę tu jest.

Taka rada dla tych co „wygrzewają kable”:

To co w kablu może zajść to prędzej „ułożenie”, „wyrównanie”, „uporządkowanie” - itp. procesy dotyczące budowy strukturalnej materiału pod wpływem prądu. Czy jest to słyszalne? Nie sądzę tak, a już na pewno nie na systemach za 3 czy 4 tysie.

Jako ciekawostkę dodam, że każde nawet najmniejsze ruszenie kabla powoduje „zepsucie” ułożonej struktury (mikropęknięcia, naprężenia itp.). Ci „wygrzewacze” kabli niedługo będą pisać, że słyszą pogorszenie dźwięku gdy ruszy się kablami.

Konkluzja:
Jeśli mówimy o uporządkowaniu struktury kabla, czyli jego „ułożeniu” to proces ten nie trwa setek godzin, a tylko kilka (jeśli nie mniej, zależy to od kilku czynników).

Każdego dnia słuch mamy inny, który jest zależny od wielu czynników (też od warunków atmosferycznych, temperatury, stanu psychiki, wypoczęcia, nastroju -i tak dalej). Jak ktoś po kilku dniach słyszy "wygrzanie" kabla znaczy to tylko tyle, że mózg przyzwyczaił do zmiany, że może ma lepszy dzień, że wcześniej wielu rzeczy nie słyszał- bo było zbyt dużo nowych informacji, aby skupiać się na szczegółach. Przyzwyczajasz się i wyłapujesz coraz nowsze rzeczy.

Nie jest to wpływ żadnego wygrzania kabla, a zupełnie innych zjawisk. Zjawisk o których niestety większość nie ma bladego pojęcia.

Będziecie bliżsi prawdy jak będziecie mówić, że z kablem należy się obyć, przywyknąć do niego, a nie go wygrzać.

Oczywiście ci którzy uważają się za ekspertów i to słowo nadużywają (używają słowa "wygrzewanie" nie mając pojęcia o zachodzących procesach) będą takie opinie atakować na różne sposoby. Proste, bo przecież oni słyszą i są takimi ekspertami, że wiedzą co słyszą.

(PS. proponuję poczytać co oznaczają terminy takie jak: nagrzewanie, wygrzewanie, podgrzewanie, wyrzażanie i zastanowić się nad używaniem takiego nazewnictwa w przyszłości- szczególnie w odniesieniu do kabli). Termin "wygrzewanie" w odniesieniu na przykład do wzmacniacza czy głośników jest bardziej prawidłowy, ale też tak bym tego zjawiska nie nazywał.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

Mały 75
Czeladnik Audiolub
Posty: 232
Rejestracja: ndz 13 maja 2018, 17:31

#2 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Mały 75 » czw 30 maja 2019, 19:52

Ja się zastanawiam co chcesz osiągnąć?
Moze niektórym to pasuje, czerpią radosc z tych "mitów" bo chyba do takich ludzi chcesz by ten przekaż trafił w szczególności.
Pomysl jak np. powiesz 4-5latkowi że Mikołaj nie istnieje że to bujda, nie wiem jak byłeś wychowywany ja na micie właśnie MIKOŁAJA, co się wydarzy.? Jak sam doszedłem że gość który rozdaje prezenty na ZAKŁADOWEJ CHOINCE (kiedyś tak się bawiliśmy) to mój Ojciec 😁 przełknalem to bez problemu bo dojrzałem już do tego. Może lepiej zostawić to każdemu indywidualnie. Nie wierzę że jakby ktos chciał w tych czasach to by znalazł potrzebne informacje na to zagadnienie z pewnością nie jesteś pierwszy 😉 Który o tym pisze.
Taka mała dygresja, ja oczywiście poczytam a jakie wnioski wyciągnę to już moja sprawa 👍
Pozdrawiam i za bardzo się spinasz, ksztaltując innym poglądy, choć Ameryki nie odkryles.


seb
Junior Audiolub
Posty: 93
Rejestracja: pt 08 cze 2018, 23:44
Lokalizacja: Olsztyn

#3 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: seb » czw 30 maja 2019, 20:31

Kabel też można wygrzać. Na przykład w piekarniku lub gorącej wodzie. Tylko trzeba uważać, żeby izolacji szlag nie trafił. :lol:

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 129
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#4 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Sofokles » czw 30 maja 2019, 20:40

Ja nie piszę do pięciolatków i nie psuję im baśni o mikołaju. Na forum są najczęściej osoby 20+ 30+ 40+ i nawet więcej. Czas ostateczny, żeby ci przestali wierzyć w mikołaja. Proste.

U mnie ciśnienia jest zero. Niektórzy to wiedzą o czym mówię, ale dużo osób nie wie. Wiem, że mam styl protekcjonalny -ale tak się urodziłem i każdy mi to mówi. Tak że bez obrazy proszę. Nie odbierajcie tego tak, tylko na zasadzie że ten typ tak ma. Nie chce kształtować poglądów tylko mówię o swoich doświadczeniach. Jak ktoś ma inne to podyskutuję chętnie.

@seb i po takich zabiegach będziesz bliski powiedzenia, że kabel wygrzałeś i masz wygrzany :D
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

Mały 75
Czeladnik Audiolub
Posty: 232
Rejestracja: ndz 13 maja 2018, 17:31

#5 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Mały 75 » czw 30 maja 2019, 21:30

Widzisz zapamiętałes tylko Mikolaja, co to znaczy? haha.
Przekazu nie zrozumiałeś 😎
Ja się nie obrażam, gratuluję wiedzy i doświadczenia, powinniśmy się od Ciebie uczyć, ja jako laik napewno 👍 Pzdr

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 129
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#6 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Sofokles » czw 30 maja 2019, 21:41

Przenośnią powiedziałem. Większość wpisu o mikołaju, to dwa zdania powiedziałem i nic więcej. Złośliwość niepotrzebna od Ciebie. Powinieneś za siebie pisać a nie za innych, bo inni sami wiedzą czy mogą się uczyć. Wszystkiego nie wiem jak coniektórzy, dlatego o wszystkim nie piszę tylko o tym o czym coś wiem.

Petarda będzie jak napiszę kolejny temat o kablach. Ale to jak znajdę czas.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

Mały 75
Czeladnik Audiolub
Posty: 232
Rejestracja: ndz 13 maja 2018, 17:31

#7 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Mały 75 » czw 30 maja 2019, 21:48

Gdzie Widzisz złośliwość, przepraszam że za innych się wypowiedziałem.
Pewnie dostałeś mnóstwo próśb o rozwinięcie tematu.
Ja czekam na tą petardę, watek kabli jest taki zawily i skomplikowany. Nie na moją głowę ale postaram się przebrnąć. Pzdr

Awatar użytkownika

Kubakk
Początkujący Audiolub
Posty: 28
Rejestracja: czw 06 wrz 2018, 20:59

#8 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Kubakk » pt 31 maja 2019, 18:15

Wczoraj albo przed wczoraj trafiłem na temat kabli M&B (polskie) , produkt "niszowy" , parę osób je posiada w swoich porządnych zestawach , ale nie o tym.
W paru tematach z 2017r producent zalecał wygrzewanie 120h , a w 2018 czy też 2019 już 200-300h ... i w tym momencie moje zainteresowanie minęło.
Zastanowiłem się wtedy , czy jeśli sprzedaje takie high-endowe kable to czy sam nie mógłby ich "wygrzewać" np. za dodatkową opłatą (za prąd zużyty) ?
Na logikę : nie bo , proces "wygrzewania" kabla dla wielu osób jest czymś dodatkowym na co czekają , ale to już trzeba samemu zadać sobie parę pytań czemu to służy.
Z mego małego doświadczenia , różnice w kablach są i są słyszalne od razu , o cyfrowych usb,hdmi nie mówię , miałem kiedyś referat z protokołów usb więc mam małe pojęcie jak to działa :D

I o ile kolumny , wzmacniacze , czy lampy zmieniają brzmienie z czasem to z kablami w których płynie prąd z prędkością bliską 300tyś km/s nie bardzo.
Metr ode mnie leży parę książek : Struktura materii , wstęp do inżynierii materiałowej , procesy przeróbki plastycznej , metaloznawstwo itp. , chyba trzeba będzie odświeżyć ich zawartość :oops:

PS: producenci zabezpieczają się pojęciem "wygrzewania"

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 129
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#9 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Sofokles » pt 31 maja 2019, 21:40

@Kubakk - dobrze, że masz małe doświadczenie bo nie jesteś spaczony w tej sprawie. Jakbyś miał większe doświadczenie to byś powtarzał brednie tych z jeszcze większym doświadczeniem.

Wygrzewanie, wygrzewanie, wygrzewanie - jakaś masakryczna masakra. Może i jest tak jak mówisz, co mi do głowy nie przyszło- że ludzie czekają na to żeby kable "wygrzać" :D Nie ma czegoś takiego i zalecam poczytanie o materiałoznawstwie, procesach. Po co rozsiewać brednie na ten temat.

Miałem doczynienia z drogimi kablami, naprawdę drogimi i powtarzanie bredni, że na początku było słabo, a potem się rozkręcił to jakieś kuriozum. Dobry kabel od razu dobrze brzmi, ale trzeba trafić z dobrym dniem na odsłuch i otworzyć głowę, a nie ze startu czekać kilkaset godzin na "wygrzanie" haha.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, że wszystko siedzi w głowie (mówię o kablach). Jak po kilkuset godzinach trafią na swój lepszy dzień do słuchania to zapamiętują brzmienie, że są nieznaczne różnice wynikające ze stanu osoby a nie z "wygrzania" i kodują tą informację i mówią brednie, że tyle czasu się "grzał" - i się "wygrzał". Smutno, że ci co się nazywają ekspertami (ja ich za ekspertów nie uważam) powielają takie bzdury.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

Mały 75
Czeladnik Audiolub
Posty: 232
Rejestracja: ndz 13 maja 2018, 17:31

#10 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Mały 75 » sob 01 cze 2019, 09:15

To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić


I chciałbym żebyś się tego trzymał, a nie krytykował, wysmiewał tych którzy mają inne zdanie niż TY.
I nie ważne kto ma rację, bo ja nigdy nie napisałem że się z Tobą nie zgadzam, w pewnych aspektach.
Tu chodzi o sposób przekazywania tych TWOICH OPINI.

PS. Przemysł to co napisałem i potraktuj jako kolezenską radę, domyślam się że STARSZEGO KOLEGI.Pzdr

Awatar użytkownika

Kubakk
Początkujący Audiolub
Posty: 28
Rejestracja: czw 06 wrz 2018, 20:59

#11 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Kubakk » sob 01 cze 2019, 17:01

Tak trafiłem przeglądając ofertę q21 na kabelki severods a jako iż nie znałem to google i taki wywiad z twórcą , zaznaczyłem temat wygrzewania i tego iż producenci sami wiedzą iż dla kupujących wygrzewanie to "przyjemność" , ogólnie pozytywnie bez ściemy :)

Obrazek

https://www.stereolife.pl/archiwum/wywi ... -sevenrods

Awatar użytkownika

Naczesany
Czeladnik Audiolub
Posty: 203
Rejestracja: sob 21 paź 2017, 12:50
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

#12 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Naczesany » sob 01 cze 2019, 19:08

Ja wiem jedno, że po dłuższym "postoju" spowodowanym czy to normalnym wyłączeniem sprzętu na kilka dni czy ponownym podłączeniu - np. po remoncie - sprzęt mi po prostu nie gra. Musi pozostać włączony na kilka kilkanaście godzin zanim - że tak to nazwę - się ustawi.
Po tym czasie mogę spróbować np. pobawić się w wymianę okablowania i zauważyć ewentualne różnice w brzmieniu i wpływie np. kabli zasilających.
Nie nazwał bym tego przyzwyczajeniem się do dźwięku bo znam brzmienie swojego systemu i mogę wychwycić zmianę np. wtyku zasilającego z gold na rodowany. Piszę o klasie wtyków w rodzaju Furutech FI28/38. Chociaż nie trzeba być jakimś super geniuszem żeby nie zauważyć zmiany (niestety niekorzystnej) po zmianie na wtyki FI11R. Tym wtykom (pewnie z uwagi na rodzaj materiału) nie pomoże żadne "wygrzewanie".
Staram się trzymać cały czas sprzęt pod prądem dlatego nie ma wpływu na słuchanie moje samopoczucie.

Awatar użytkownika

Naczesany
Czeladnik Audiolub
Posty: 203
Rejestracja: sob 21 paź 2017, 12:50
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

#13 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Naczesany » sob 01 cze 2019, 19:41

Kubakk pisze:
pt 31 maja 2019, 18:15
Wczoraj albo przed wczoraj trafiłem na temat kabli M&B (polskie) , produkt "niszowy" , parę osób je posiada w swoich porządnych zestawach , ale nie o tym.
Miałem raz interkonekt tej firmy (mam 10 km do producenta) w cenie coś około 500zł. Porównywałem z Siltech SQ-28 G3 więc podobny cenowo.
Kabelek od Pana Marka u mnie niestety nie zagrał. Było jeszcze bardziej"sycząco" i męcząco z jednoczesnym tzw. zlaniem się wszystkiego.
Być może kable nie wpasowały się w mój system bo zarówno Siltech jak i M&B są chwalone. A może pułap cenowy był zbyt niski żeby osiągnąć zamierzony i satysfakcjonujący cel. Pamiętam, że wtedy Pani (chyba żona p.Marka) zasugerowała mi dłuższe wypróbowanie kabla. Może miała na myśli właśnie efekt tzw. "wygrzewania", kto wie.
Teraz słucham na Albedo Flat One oraz Geo. Oba mają identyczny, neutralny i spokojny charakter brzmienia ale jestem w stanie wychwycić korzyści tego drugiego w postaci przekazania większej ilości szczegółów i niuansów.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 129
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#14 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Sofokles » sob 01 cze 2019, 21:59

@Kubakk te dwa trzy dni to nie czas na ułożenie się kabla, a czas na ułożenie się i przywyknięcie do tego. To jeszcze jest zrozumiałe,cale setki godzin?

Mam kolegę, który bardzo lubi testy kabli. Taki jego konik, lubi się tym bawić bardziej niż słuchać muzyki. Ale nic mi do tego. Ale nie o tym.
Także on właśnie, ten mój kolega- kabli przez system przerzucił setki na pewno. Od niego dowiedziałem się, że mu potrzeba kilka godzin i już wszystko z kabelkiem jest ok i wszystko o nim już wie. Ja chyba mam podobnie. Kilka godzin i nic mnie nie zdziwi.

Zastanawia mnie dlaczego niektórzy potrzebują dziesiątek czy setek godzin? Może dlatego, bo to bardziej tajemniczo potem brzmi :D

@Naczesany ja nie mówiłem o całym systemie, on tak, musi się układać po nieużywaniu. My to rozmawiamy o samych kablach bez wzmacniaczy, głośników itp.

@Mały 75 w stopce tak napisałem, żeby co dwa zdania nie powtarzać, że to moja opinia. Wszystko co piszę to moja opinia bez względu na to jaki to ma wydźwięk. Czy starszy to nie jestem taki pewny. Ja dwudziestu czy trzydziestu lat też nie mam.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

Naczesany
Czeladnik Audiolub
Posty: 203
Rejestracja: sob 21 paź 2017, 12:50
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

#15 Mity w audio cz2. -kabelki- wygrzewanie

Post autor: Naczesany » sob 01 cze 2019, 22:48

Ok. Masz rację. Uogólniłem.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości