DIYWzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Czyli zrób to sam. Dyskusje na temat własnych konstrukcji oraz modyfikacji, napraw sprzętu.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 521
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#1 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » sob 16 cze 2018, 19:18

Wreszcie, wreszcie się udało!
Pracowaliśmy nad tym od kilku ostatnich miesięcy, ale myślę, że było warto.
Co prawda najpierw miała być premiera hybrydy i dopiero później lampy, a dzięki Koledze @Rega wyszło na odwrót... ale to chyba nawet lepiej :)
Na razie tylko mała zajawka w postaci zdjęcia. Jutro będzie więcej. Teraz muszę ochłonąć... ja i lampy. Idę się przewietrzyć, a wzmacniacz wyłączam i daję mu ochłonąć... do jutra ;)
Niech moc będzie będzie z Wami!

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 521
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#2 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » ndz 17 cze 2018, 18:45

Wzmacniacz ten wkrótce trafi do naszego forumowego kolegi (@Rega). Jednak póki jeszcze jest on u nas, korzystamy z okazji. Zrobiliśmy małą sesję fotograficzną i chwalimy się tym co udało nam się stworzyć. To jak wzmacniacz wygląda i co w sobie zawiera, jest efektem wspólnych ustaleń. Jednak przyznać trzeba, że @Rega dał nam sporo swobody przy projektowaniu i tylko podrzucał kolejne nowe pomysły co do finalnego kształtu urządzenia.
Przechodząc jednak do konkretów - wzmacniacz oparty jest na lampach 6N23P w stopniu wejściowym oraz na 6CA7 pracujących w stopniu końcowym w trybie triodowym. 6CA7 są "tylko" dwie, więc już na oko widać, że wzmacniacz pracuje w układzie SE (Single Ended). Po wstępnym opracowaniu schematu zamówiliśmy transformatory. Wybór padł na trafa od Pana Leszka Ogonowskiego. Porządnie wykonane, sprawdzone już przez nas wielokrotnie i o świetnym stosunku ceny do jakości. Jak widać "trafka" nie należą do najmniejszych.

Obrazek

Prototyp wzmacniacza powstawał "na desce". Na takim prostym stelażu sprawdzaliśmy różne warianty schematu. Nie zawsze to co dobrze wygląda na papierze, sprawdza się w rzeczywistości podczas odsłuchów. Trochę czasu trwało dobranie optymalnych punktów pracy lamp. Podobnie było z zasilaczem. Przećwiczyliśmy kilka wariantów, z pośród których wybraliśmy ten, który zabrzmiał najlepiej.

Obrazek

W tak zwanym międzyczasie trzeba było też pomyśleć o zewnętrznym wyglądzie wzmacniacza. Pogodzić tutaj trzeba było odpowiednie rozmieszczenie wszystkich elementów składowych oraz ograniczone rozmiary obudowy. Od samego początku oczywiste dla nas było to, że transformatory i lampy nie będą schowane w obudowie. Mają być wyciągnięte na zewnątrz i stanowić element ozdobny wzmacniacza. Tak wyglądał wzór do wypalenia chassis z blachy (stal kwasoodporna o grubości 2mm).

Obrazek

Na chassis miały znaleźć się wygrawerowane opisy gniazd, logotyp, itp. Powierzchnia blachy została wypolerowana na tzw. lustro. Efekt polerowania mógłby być pewnie lepszy, ale chyba i tak nie wyszło najgorzej :)

Obrazek

No to zaczynamy składanie! Jeżeli ktoś w dzieciństwie lubił składanie klocków Lego, to polubiłby i ten etap prac w budowie wzmacniacza. Dopasowywanie elementów, przesuwanie, wiercenie kolejnych otworów, szlifowanie i znowu dopasowywanie, przesuwanie i wiercenie...

Obrazek

Wszystkie elementy (poza widocznym na powyższym zdjęciu selektorem wejść i układem sterującym wskaźnikami wysterowania) zostały połączone ze sobą bezpośrednio "z punktu do punktu" (z ang. "point to point"). Wyszła z tego niezła "pajęczynka". Cała sztuka w tym, żeby ścieżki, którymi biegną sygnały, były jak najkrótsze. Jednocześnie trzeba pamiętać o tym, żeby trzymać od siebie daleko "słabe" i "mocne" sygnały (co by nie było potem problemów z zakłóceniami).

Poniżej widzimy fragment zasilacza z wielkim kondensatorem olejowym. Nie było łatwo upchać go w środku, ale bez niego nie mogłem się obyć :)

Obrazek

Gniazdo jednej z lamp mocy:

Obrazek

Szyna masy:

Obrazek

Nie ograniczaliśmy się przy wyborze podzespołów. Mamy tutaj zarówno stare radzieckie kondensatory olejowe i rezystory, jak i elementy z bieżącej produkcji - kondensatory Clarity Cap (te fioletowe beczki) i Nichicon, rezystory Allen Bradley, itd..

Obrazek

Myślę, że wizualnie nie wyszło najgorzej, jednak zdecydowanie lepiej wzmacniacz prezentuje się z zewnątrz :)

Włączniki umieszczone na górnej powierzchni chassis. Jeden włącznik do uruchomienia żarzenia i drugi do napięcia anodowego.

Obrazek

Zamiast lamp 6N23P można użyć innych lamp o zbliżonej lub takiej samej konkstrukcji (ecc88, e88cc, 6922). Zamiast lamp 6CA7 można zastosować oczywiście EL34 lub KT77.

Obrazek

Nasze logo :)

Obrazek

Tylni panel i gniazda RCA. Jeżeli chodzi o gniazda głośnikowe, to mamy tu oczywiście odczepy na 4 i 8 ohm.

Obrazek

Przedni panel i wskaźniki wysterowania. Osobne dla lewego i prawego kanału. Gałek na potencjometrach jeszcze nie ma, a to dlatego, że całym wykończeniem obudowy zajmie się już sam @Rega. Podobnie z obudowaniem transformatorów i z drewnianymi boczkami.

Obrazek

I na koniec - tak wygląda całość:

Obrazek

Wzmacniacz jest już zasadzie gotowy, ale pewnie w ciągu najbliższych tygodni będziemy jeszcze eksperymentować z drobnymi zmianami. Zobaczymy czy da się z tego układu jeszcze coś wydusić 8-)
Jak gra? Dynamicznie, energicznie i z wykopem. Ta niewielka moc potrafi zaskoczyć. Do tego pięknie czaruje swoim lampowym urokiem :)
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com


Sanwing

#3 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Sanwing » ndz 17 cze 2018, 18:54

Tak na szybko. Mógłbyś @Audio Autonomy dodać jeszcze kilka zdjęć całości wzmacniacza? Front, bok (z większej lekko odległości) oraz urządzenia podczas pracy.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 521
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#4 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » ndz 17 cze 2018, 19:44

Nie ma problemu. Postaram się zrobić jeszcze jakieś sensowne zdjęcia całości i dorzucę je tutaj :)
Skrobnę też jeszcze parę słów o samym układzie w jakim pracuje wzmacniacz.
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com


Sanwing

#5 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Sanwing » ndz 17 cze 2018, 19:47

@Audio Autonomy super. Możesz jeszcze dokładniej dźwięk opisać z jakimi kolumnami, jak się prezentuje itd bardzo ładnie i solidnie to wszystko wygląda jak na oko laika ;).
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Simpson
Administrator
Posty: 972
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 16:10
Lokalizacja: Olsztyn

#6 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Simpson » ndz 17 cze 2018, 20:08

@Audio Autonomy, no proszę proszę ;)

Także jestem ciekawy zdjęcia całości od frontu. Niemniej ciekawi mnie efekt dźwiękowy wzmacniacza, ale zapewne opis pojawi się czy to z Twojej strony, czy strony @Rega.

Z wyglądu widać, że wzmacniacz prezentuje się bardzo okazale i "rasowo". Czekam niecierpliwie na kolejne wieści w temacie ;)

Awatar użytkownika

Rega
Czeladnik Audiolub
Posty: 259
Rejestracja: śr 13 wrz 2017, 19:51
Lokalizacja: Aarhus(Dania) a czasem Węgorzyno Polska

#7 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Rega » pn 18 cze 2018, 08:13

Z mojej strony nie może pojawić sie na razie nic więcej. Ja, tak jak wszyscy na forum, jestem na razie tylko obserwatorem i ,,podziwiaczem,,. Tak, jak wszyscy jestem ciekaw wyglądu ze wszystkich stron i przede wszystkim opisu działania oraz charakteru wydawanego dźwięku. Faktem jest, że niektóre elementy użyte dobudowy były dobierane do moich preferencji dotyczących dźwięku. To samo dotyczy zastosowania np regulacji barwy. Audio Autonomy planował zastosowanie jedynie potencjometru siły głosu. Na moją prośbę powiekszył ich ilość o korekcję barwy, selektor źródła oraz wskaźniki wysterowania. Selektor i wskaźniki to mój pomysł, natomiast korekcja barwy ma szersze podloże. Otóż czasem z tego wzmacniacza będzie korzystała moja żona, a ona ma trochę inne preferencje dotyczące barwy. Nie chcac,wiec aby ,,zbytnio mi grzebała w systemie,, postanowiłem pójść na kompromis. Ostatecznie lepiej mieć możliwość pokręcenia gałką niż wysłuchiwania zbędnych komentarzy ;) bo jak wiadomo, człowiek z wiekiem coraz bardziej ceni sobie świety spokój. Obecnie wzmacniacz jest już sprawny technicznie, jednak całkowicie zostanie wykończony dopiero we wrześniu. Co jednak nie przeszkadza w jego wygrzewaniu oraz końcowych regulacjach. Mam wielką nadzieję, ze wzmacniacz będzie istotnym elementem mojego systemu. Planuję zastosować go w torze z Regą Planar3 oraz kolumnami Chario Syntar 300. Oczywiście będzie też wypróbowany z innymi kolumnami, w tym z Kef 107 reference. Na koniec wielkie wyrazy uznania i podziekowania dla Audio Autonomy, że zechciał podjać się tego wyzwania, pomimo, iż planował wcześniejsze ukończenie swojego autorskiego projektu czyli hybrydy, a poza tym musi też normalnie pracować na swoje utrzymanie. Pozdrawiam kolegów i tak jak wszyscy czekam niecierpliwie na opis działania.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 521
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#8 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » pn 18 cze 2018, 11:08

W tym momencie wzmacniacz gra u nas podpięty do odgród na szerokopasmówkach Tang Banda. Są to przetworniki wysoko skuteczne (95dB według producenta) i nawet na nich nie słychać żadnych przydźwięków, brumów, itp.. Jak będę miał okazję, to na pewno sprawdzę też wzmacniacz z innymi kolumnami. Większe testy będzie już robił sam @Rega, który ma w domu kolumn pod dostatkiem :)

Co do samego wzmacniacza... lampy żarzone są napięciem przemiennym, na anodę lamp mocy trafia dosyć wysokie napięcie (ok. 430V), lampy wejściowe pracują oczywiście na dużo niższych napięciach. 6CA7 są zapięte w triodę, dzięki czemu nie było konieczne stosowanie pętli sprzężenia zwrotnego. Zresztą, moim skromnym zdaniem, EL34 (i ich pochodne) w trybie triodowym pracują najlepiej. Wszystkie lampy mają siatki polaryzowane automatycznie (tzw. autobias). Tyle "technicznej" gadki.

Teraz to co tygryski lubią najbardziej, czyli coś o tym jak "gada" ten gad :) Cóż, opisy te nie są moją mocną stroną, ale... zaczynając od dołu pasma - jest go pod dostatkiem, nic się nie ciągnie i nie wlecze. Jest punktowy i potrafi mocno przywalić gdy jest taka potrzeba. Wszelkie bębny, kotły i inne instrumenty perkusyjne brzmią tu bardzo dobrze. A kontrabas? Jak dla mnie brzmi wybornie. Średnica jest zrównoważona i wyrównana. Nic się nie wysuwa na pierwszy plan i nic się wzajemnie nie zakrywa. Myślę, że w tym zakresie pasma najwięcej się zmieni po konkretnym wygrzaniu lamp i całego wzmacniacza. Na koniec wysokie tony - jest precyzyjnie i dokładnie, ale bez krzykliwości i sztucznie podkręconego blasku. Jednym słowem - jest w punkt.
Trzeba jednak mieć na uwadze, że brzmienie można w sporym zakresie modyfikować dobierając odpowiednie lampy. To jest ogromny atut wzmacniaczy lampowych w ogóle - sami możemy dopracować brzmienie pod swoje preferencje.

Poniżej obiecane zdjęcia.
Robione są niestety tylko telefonem, więc są średniej jakości. Ciężko jest mi uchwycić to jak wygląda włączony wzmacniacz w ciemnym pokoju. Obiecuję jednak się nie poddawać i spróbuję jeszcze uwiecznić na zdjęciu światło żarzących się lamp. Tym bardziej, że w założonych lampach mocy fajnie widać niebieskawą poświatę fluorescencyjną (tzw. blue glow).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rega pisze:
pn 18 cze 2018, 08:13
Na koniec wielkie wyrazy uznania i podziekowania dla Audio Autonomy
Rega, praca nad tym wzmacniaczem, to była dla mnie czysta przyjemność ;)
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Tomasz
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 193
Rejestracja: pn 09 paź 2017, 05:54

#9 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Tomasz » pn 18 cze 2018, 22:13

Tak sobie myślę, że powstał pierwszy wzmacniacz firmowany przez @Audio Autonomy , który być może będzie zalążkiem nowej manufaktury :mrgreen:

Może Twoja pasja przerodzi się w całkiem intratny biznes? Robił byś to co lubisz, no i przy tym zarabiał? Chyba każdy by tak chciał. Budował byś lampy i hybrydy...

Oczywiście niczego nie narzucam, tak się rozmarzyłem...

Za jakiś czas będę eksperymentował z innymi wzmacniaczami więc może.. ja też bym zamówił?

Na koniec gratuluję świetnego produktu obu kolegom @Audio Autonomy i @Rega .

Mam nadzieję, że @Audio Autonomy nie skończy się na jednej sztuce i będzie kontynuacja.
:D

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 521
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#10 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » wt 19 cze 2018, 13:07

@Tomasz, nie jest to nasz pierwszy wzmacniacz, ale faktycznie jest on jako pierwszy sygnowany logiem Audio Autonomy. Z pewnością nie jest to też jego ostateczna forma. Tak jak pisałem - w najbliższych tygodniach (miesiącach) będziemy jeszcze eksperymentować z doborem różnych elementów i być może z drobnymi zmianami w samym schemacie.
Tomasz pisze:
pn 18 cze 2018, 22:13
tak się rozmarzyłem...
Marzenia to piękna rzecz... trzymaj kciuki ;)

Wczoraj dużo czasu na odsłuchy nie było. Dopiero późnym wieczorem udało mi się wygospodarować kilka dłuższych chwil. Odpaliłem więc swojego drapaka i po krótkiej rozgrzewce wrzuciłem na niego krążek Oscara Peresona - Something Warm (mono).

Obrazek

Obok We Get Requests, jest to moje ulubione wydawnictwo sygnowane nazwiskiem tego genialnego pianisty. Nagranie to pochodzi z serii koncertów, które odbyły się w 1961 roku w Chicago w kultowym (nie istniejącym już niestety) klubie jazzowym London House. Owocem tych koncertów, oprócz Something Warm, są jeszcze tytuły The Sound Of The Trio, The Trio oraz Put On A Happy Face.
Pomimo faktu, że płyta jest wytłoczona w mono, nie miałem problemu z wyobrażeniem sobie sceny, na której grali muzycy. Wszystko się pięknie układało w głąb i wszerz. Stare tłoczenie płyt to jest to! Przyjemności z odsłuchu nie były w stanie popsuć nawet spore trzaski, które towarzyszyły muzyce (mój egzemplarz płyty jest niestety już dosyć mocno wyeksploatowany). Myślę, że nie przesadzę pisząc, że poczułem się jakbym cofnął się w czasie i przekroczył próg London House :)

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com


Sanwing

#11 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Sanwing » wt 19 cze 2018, 20:25

@Audio Autonomy aj robisz smaka na tego wzmaka ;) (hihi korporacją lekko zaleciało). Szkoda, że tyle kilometrów nas dzieli bo z chęcią posłuchał bym brzmienia. Mało o lampach wiem, ale z chęcią czegoś nowego bym się dowiedział. @Audio Autonomy czy całość od podstaw budowałeś czy z jakichś schematów korzystałeś (z ciekawości pytam)? Dobrze w sumie, że Rega dał Ci sporo czasu to dzieło dopieścisz choć wiem, że czasu zawsze malo :(.
Mam nadzieję, że jak hybrydę skończysz to puścisz jeden egzemplarz w obieg do posłuchania dla bardziej doświadczonych (może i ja na "krzywy ryj" się wcisnę ;) ).
Ps Rega tych traf to ja bym nie zasłaniał takie są przyjemne dla oka choć wiem, że lepiej dla nich i osób postronnych by były osłonięte :(.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 521
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#12 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » wt 19 cze 2018, 20:57

Zapraszam do Wrocławia, póki wzmacniacz jest jeszcze u nas. Zresztą nawet jak go już nie będzie, to i tak zapraszam. Na pewno będzie jakiś następny :)
Co do schematu, to jest to moje własne opracowanie. Bazuje ono oczywiście na schematach stworzonych jeszcze w latach świetności technologii lampowej. Od tego nie da się uciec, zresztą nie ma nawet to sensu. Od kilkudziesięciu lat nikt nic nowego raczej w tym temacie nie wymyślił. Liczą się za to szczegóły, które wpływają na to jak wzmacniacz "gada". Staranność montażu, rodzaj użytych elementów i ich dokładne sparowanie dla dwóch kanałów, odpowiedni zasilacz, prowadzenie masy, itd. Przykładowo już sama zmiana pojemności kondensatorów w zasilaczu ma ogromny wpływ na dźwięk. Rodzaj użytych kondensatorów również nie pozostaje bez znaczenia. Zmiennych jest sporo i cała sztuka w tym, żeby dopasować wszystko tak, żeby to grało tak jak powinno. Tylko tyle i aż tyle :)

Jak hybryda będzie gotowa, to na pewno puszczę ją w obieg. Jeżeli tylko będziesz miał ochotę, to do Ciebie @Sanwing też trafi. Każdy głos i każda sugestia ewentualnych poprawek się liczy :)
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com


Sanwing

#13 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Sanwing » wt 19 cze 2018, 21:19

@Audio Autonomy dzięki za odpowiedź. Super, że stworzyłeś coś od podstaw teraz praca, praca, praca by brzmiał jak najlepiej, ale za to jak przyjemna ;). Trzymam kciuki i czekam na dalsze wrażenia i efekt końcowy.


Angel

#14 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » śr 20 cze 2018, 01:03

@Audio Autonomy. Bardzo ciekawie wygląda ten wzmacniacz. Nie jestem elektronikiem, ale trochę się napatrzyłem na różne konstrukcje od środka. Obudowa chyba nieźle wyszła. Szkoda, że robiłeś zdjęcia pod światło. To nie jest dobra metoda. :D
Co do wykończenia, dodatków, mnie się podobają te wskaźniki wychyłowe. Wzmacniacz wówczas wydaje się żywszy (nie w sensie dźwięku). Lubię patrzeć na takie rzeczy. Ciekawe na jakie gałki potencjometrów zdecyduje się Rega? Boczki też ważne. To może dużo dać, ale jest niebezpieczeństwo, że się przesadzi. Co uchodzi małemu Lebenowi, tu może wyglądać zbyt nachalnie.
Ale wierzę w dobry gust kolegi.

Audio Autonomy, teraz już wiem skąd takie opóźnienia ze wzmacniaczem hybrydowym. Choć szczerze pisząc miałem nadzieję posłuchać go dużo wcześniej. Tak, posłuchać, bo jak pewnie pamiętasz jestem pierwszy w kolejce do odsłuchu. 8-)

Budowa jakiegokolwiek urządzenia audio, to duże wyzwanie. Bo mając wzorce, schematy, trochę pojęcia, da się coś tam sklecić.
Ale zbudować porządny wzmacniacz, to już trzeba naprawdę być biegłym w tej sztuce.
Stworzyć coś wyjątkowego, to trzeba mieć tę tzw. Iskrę Bożą. Na szczęście są na świecie a nawet w Polsce osoby, które zostały tak obdarowane. Mam nadzieję Audio Autonomy, że Ty także znalazłeś się w tym ekskluzywnym kręgu.

Tu proszę dobrze mnie zrozumiejcie. Podziwiam @Rega Twoją odwagę, że nie słysząc wzmacniacza, czy wcześniejszych dokonań Audio Autonomy, zdecydowałeś się na takie urządzenie.
Niejedna osoba mająca sporo większe osłuchanie, doświadczenia z ciekawymi wzmacniaczami lampowymi, nie zdecydowałaby się na zakup "w ciemno". Bo bez odsłuchu.
Widząc jednak solidność konstrukcji i to jak Audio Autonomy zbudował ten wzmacniacz, można mieć dużą nadzieję, na równie nieprzeciętny dźwięk.
Kibicuję Wam obydwóm Koledzy. Aby wszystko się udało nawet lepiej niż chcieliście.

Awatar użytkownika

Rega
Czeladnik Audiolub
Posty: 259
Rejestracja: śr 13 wrz 2017, 19:51
Lokalizacja: Aarhus(Dania) a czasem Węgorzyno Polska

#15 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Rega » śr 20 cze 2018, 08:29

Takie gałki planuję zamontować. Pochodzą z japońskiego amplitunera Sumo. Szczotkowane aluminium. Czy zostaną na stałe to sie okaże. Jeśli nie będą pasowały to zastąpią je inne. W rzeczywistości wyglądają lepiej niż na zdjeciach.Podobają mi się też takie jak od wzmacniaczy Primare. Jeśli nie będą te które mam to postaram sie poszukać właśnie takich. Boki oraz ściana przednia też najprawdopodobniej będą kompilacją metalu i jasnego drewna liściastego. Zastanawiam się jeszcze nad nogami.Możliwe że będą drewniane, wmontowane w boki. Same stopy mam metalowe, chromowane o regulowanej wysokości z gumowymi przylgami. Rozwazam też metalowe z kolcami. Jeśli chodzi o osłony transformatorów to myślę, że lepiej i bezpieczniej będzie jeśli jednak będą miały osłony. Tam jest dość duże napięcie.470 volt. Przypadkowe dotknęcie nie należałoby do najprzyjemniejszych, a poza tym metalowe oslony będą spełniały funkcje ekranowania. Nie wiem jeszcze czy będą to pojedyńcze kubki, czy też jakaś gęsta siatka na wszystkie trzy. Postaram się aby nie wyglądało pretensjonalnie.
Załączniki
20180409_191027.jpg
20180409_191037.jpg

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość