Vademecum AudiolubaOnkyo NS-6130

Artykuły, recenzje, opisy, poradniki
Awatar użytkownika

Autor tematu
Revo
Czeladnik Audiolub
Posty: 368
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 13:14
Lokalizacja: Bielsko-Biała

#1 Onkyo NS-6130

Post autor: Revo » sob 16 lut 2019, 20:58

Cześć, witam.

No i nad czym się tu rozwodzić, ktoś sobie może pomyśleć. Czy jest sens się pastwić nad czymś, co kosztuje tyle, co dobrej klasy okablowanie do zestawu stereo? Przecież są na tym Forum ludzie, którzy zajmują się audio nie od wczoraj i to za całkiem poważne pieniądze (dla nich szacunek), ale no właśnie, może uda mi się (lub nie) przekonać niektórych, że warto zapomnieć o pewnej mantrze i zaprezentuję jednocześnie, że jednak warto też spróbować trochę inaczej, choćby skosztować .

Otóż u mnie na półce całkiem serio (sam się dziwię) od jakiegoś czasu gości odtwarzacz sieciowy NS-6130. Tak szanowni koledzy, zabawką może się wydawać (sam tak stwierdziłem po pierwszym kontakcie wzrokowo-dotykowym) ten sieciowiec, choć przekonuje do siebie już całkiem poważniej jak zaczyna się go używać. Ważący mniej niż mój zestaw foremek sprzed ponad 30 lat wydaje się być istnym żartem. Przecież tych szpejów się miało sporo. Sensowny tuner, ba! zewnętrzny DAC waży więcej!! Po spożyciu można pomylić go z pudełkiem po sandałach i wyrzucić przez okno :D Dobrze że są antenki :D Więc czyżbyśmy mieli słuchać bezmyślnego powietrza, jakie w środku zapewne siedzi?

Recenzji nie będzie. Wszystko na luzie. Nie jestem specem od tekstów ani redaktorem etatowym, chyba że dobrze zapłacą, albo dobrze poleją gatunkową czystą :D , natomiast powiem Wam krótko i na temat, rzeczowo. Odtwarzacz sieciowy NS-6130 jest po prostu dobrym sieciowcem. Do niedawna jeszcze gościłem u siebie Marantza NA-7004 (cenowo 3 razy tyle kosztował, jeśli mnie pamięć jeszcze nie zawodzi z racji wieku) i jakoś za nim nie tęsknię (noo, choć może za tą dziurką słuchawkową). Onkas to już ewidentnie zupełnie nowa era… No ale tu nie o porównania chodzi z czymkolwiek, ale o jakość brzmienia lub jakieś tam wrażenia. Otóż po analogu jest po prostu DOBRZE, mogłaby być lepsza dynamika, słychać dobre zróżnicowanie, przyzwoita scena (choć z uwagi na wieloletnie doświadczenie z tymi gratami audio będę się czepiał, że trochę zbyt płytka), brzmienie świeże, szybkie, fajny szybki bas, brzmienie nieprzejaskrawione, dobrze nasycone, po prostu dobre i jednak zaskakujące. Brakuje może troszkę dociążenia i większej finezji w brzmieniu (czepianie się), ale jest to domena elektroniki znacznie droższej. Jako transport wydaje mi się, że jest dużo lepsza dynamika (lekkie wow), większy oddech i tu mnie bardzo pozytywnie sprzęt zaskoczył. Naprawdę spodziewałem się, że będzie po prostu „jakoś”, nie bezmyślnie, bo po tej marce z racji posiadanych kiedyś tam zestawów audio mogłem się spodziewać przyzwoitego grania, ale na poziomie co najwyżej „OK.” Nie chcę tutaj powoływać się na porównania do tradycyjnych odtwarzaczy, bo tak na dobrą sprawę nie o to też chodzi, to jednak napiszę, że pomimo odstawienia już dawno CD, bezpośrednie skojarzenie Onkyo z zdechlakiem jakiego sobie zostawiłem na pamiątkę (znalazłem go w szafie), a mianowicie Rotel 965BX pokazało, jak smętny jest ten ostatni. W kwestii użytkowania codziennego – jak Marantz nie był w stanie odczytać nic z dysku o pojemności 1TB (misja niemożliwa), tak Onkas w kilka sekund wczytał całą moją skopiowaną dyskografię (a miałem jej swego czasu całkiem sporo). Praca jako typowy odtwarzacz sieciowy również powoduje uśmiech na twarzy – Tidale, Spotifaje, Dizery i inne cudawianki to zaiste przyjemność, tak samo jak sama aplikacja Onkyo Controller (choć wymaga drobnych poprawek wg mnie). Tidal Master i autentycznie gra to bardzo przyzwoicie.

Ach, jaki „cudowny” sprzęt – ktoś sobie może pomyśleć, czyżby Revo z wiekiem łapał jakąś chorobę , zaczął mieć betonowy słuch? To gdzie te Kenwoody, gdzie te Luxmany? Co to ma być!? Muzyka z Interneta? Nie. Bo sprzęt cudowny nie jest, ma wady, ale ma więcej zalet. Nie będę pisał o nich wszystkich, zachęcam jednak do posłuchania lub skorzystania. A najlepiej to jak ktos ma kasę to niech kupi sobie wyższy model – 6170, bom nie odmówił sobie wizyty w saloooonie audio dla sprawdzenia – jest jeszcze lepszy od opisywanego modelu. Przepraszam, o moich wrażeniach ze słuchania konkretnych utworów też nie napisze, albowiem od jakiegoś czasu uznaje to za arcy personalną sprawę. Jak ktoś słuchał i mu tyłka nie urwało, trudno. Jeden woli stołki, drugi taborety.

Cena? W końcu jest nowy. Niech każdy sobie sam sprawdzi, choć pewnie już to zrobiliście lub wiecie od dawna. Jeśli ktoś już uciekł spod jarzma wiecznej pogoni za ciągłą poprawą w audio, tak jak mi się to udało, to myślę, że warto się tym modelem zainteresować. Oczywiście, bez kategoryzowania go jako najwyższa półka, jednak jako sensowne wyjście, naprawdę dobrze brzmiące urządzenie, może nawet dla niektórych jako docelowe.

Sprzęt zagrał u mnie na zestawie jak dotychczas, bez zmian. No i fajnie jak w reklamie.

Pozdrawiam Luxmanowo i ...Onkyowo :D

Miłego wieczoru. Krzysiek.
Załączniki
1.4.jpg
1.1.jpg
1.3.jpg
1.2.jpg

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość