Oddział zamkniętyOddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Gadaj zdrów.
Awatar użytkownika

Kulek
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 102
Rejestracja: wt 31 paź 2017, 18:24
Lokalizacja: Chrzanów

#586 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Kulek » ndz 26 cze 2022, 14:30

@Sofokles ,
Myślę, że temat szprycy nie łamie regulaminu tego forum. Ja też uważam, że wolny wybór to moja wolność, zwłaszcza w temacie zdrowia. Jak ktoś ma ochotę, niech tylko innym nie wmusza!
p.s.
Kasa musi się zgadzać.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#587 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » ndz 26 cze 2022, 18:31

Panowie, temat jest bardzo ważny i poważny. Teoretycznie nie poruszamy tu spraw politycznych. Ale czy to tylko polityka? Chyba coś więcej.
Jeśli ktoś/coś ingeruje w moje życie albo zdrowie, to ja mówię zdecydowanie. Nie!
Jestem z natury łagodnym, wręcz pokojowo nastawionym człowiekiem, choć zdarzało mi się brać udział w ostrzejszych wymianach zdań choćby na tym oraz innych forach. Ale to bardziej tak dla sportu. Mam nadzieję rozumiecie o co mi chodzi.
Jeśli jednak chodzi o to co się działo na przestrzeni ostatnich dwóch lat i ludzi odpowiedzialnych za te sprawy, czy ludzi, którzy jako pożyteczni czy opłacani idioci wychylali się przed szereg, to ja tego nigdy nie zapomnę i jeśli tylko będę miał wpływ na to, by takich surowo ukarać, tak się stanie.
Więcej nie ma tu co pisać, bo kto wie o co chodzi, to nie trzeba mu tłumaczyć. A kto nie wie (choć dziwi mnie jak ktoś choć średnio inteligentny może o tym nie wiedzieć), czy udaje, że nie wie albo co gorsza dał się omamić mediom (i nie ma znaczenia jakim, bo wszystkie trąbiły w jednym kierunku), to jest mi takich osób szkoda. Czemu? Bo chowając głowę w piasek pozwalają cynicznym bogaczom i politykom jeszcze bardziej się bogacić. Na naszej śmierci, na naszym zdrowiu. Bo szykują swoim dzieciom i wnukom świat, w którym będą one tylko niewolnikami, lub nadzorcami niewolników.
Role panów są już ustalone przez najmożniejszych tego świata i realizowane z pomocą marionetkowych polityków i administrację choćby UE, czy WHO.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#588 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » pn 27 cze 2022, 13:03

Dziś znalazłem coś w necie. Jakże celne. Często się zastanawiałem dlaczego ludzie wiedząc, że za chwilę zginą, dali się prowadzić na rzeź. Zamiast rzucić się na oprawców, wyrwać im broń, walczyć. Oczywiście duża część by zginęła. Ale niektórym być może udałoby się przetrwać.

„To właśnie nadzieja każe ludziom apatycznie iść do komory gazowej, każe nie ryzykować buntu, pogrąża w martwotę. To nadzieja rwie więzy rodzin, każe matkom wyrzekać się dzieci, żonom sprzedawać się za chleb i mężczyznom zabijać ludzi. To nadzieja każe im walczyć o każdy dzień życia, bo może właśnie ten dzień przyniesie wyzwolenie. Ach, i już nawet nie nadzieja na inny, lepszy świat, ale po prostu na życie, w którym będzie spokój i odpoczynek. Nigdy w dziejach ludzkich nadzieja nie była silniejsza w człowieku, ale nigdy tez nie wyrządziła tyle zła, ile w tej wojnie, ile w tym obozie. Nie nauczono nas wyzbywać się nadziei i dlatego giniemy w gazie.”
Tadeusz Borowski

Dlatego trzeba walczyć. Póki można jeszcze coś osiągnąć. Póki nie zatrzasną się drzwi komory gazowej. Pomyślcie o tym.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#589 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » czw 30 cze 2022, 20:14

Czołem Kursanty (Centralna Kuźnia Młodych - Zaorski, Kowalewski, Kociniak, Fedorowicz - Powtórka z Rozrywki).
Życie snuje się jak pajęcza nić babiego lata. Jest piękne, czasami długie a na pewno kruche, zwiewne i bardzo nietrwałe.
W tym życiu można jeść, spać, kopulować (kobiety mogą rodzić i to jest poza skalą, choć nie jest wydarzeniem artystycznym) i wydalać. Można też coś więcej. Jak się ma zdolności, to bywa się artystą. Albo hochsztaplerem.
Jeśli nie jesteśmy artystami i nie tworzymy* czegoś innego niż codzienne życie, wegetacja, to choć napawajmy się tym, co stworzyli inni.
Jak poznać, czy coś jest dobre, warte uwagi? Trudna sprawa. Pomaga w tym z pewnością wykształcenie w danej dziedzinie, ale czy daje przepustkę do nieśmiertelności? Pewnie czas jest dobrym arbitrem. Jak długo jeszcze będzie wspominany Bach, jak długo Presley a jak długo Martyniuk?
Piszę o muzykach, bo to forum typu audio. Ale podobnych analogii może być wiele.
Co do muzyki właśnie, to słuchajmy, rozkoszujmy się nią, niech wywołuje w nas dobre emocje. Bo cokolwiek nas odrywa od ziemi, od zwykłej egzystencji, to nas uduchawia. Na jakim poziomie, to już zupełnie inna sprawa. Ale zawsze lepiej odczuć choćby najprostsze uniesienia, niż nie odczuwać ich wcale.

*Każdy może coś stworzyć, być twórcą. Najczęściej nie zostanie to odnotowane w annałach, nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii kultury i sztuki. Ale na swój mały, lokalny i często nieoczywisty albo niedostrzegalny przez innych sposób będzie jednak czymś więcej niż tyko trywialnym żywotem zwykłego człowieka. Codziennie dostajemy od Boga surowe płótno i tylko od nas zależy co na nim namalujemy. Czasami nic, bardzo rzadko arcydzieło a najczęściej tylko jakieś bezsensowne bazgroły. Jest też natężenie stanów wysokich (że się tak wyrażę) w których potrafimy pokazać, że zwykły, niby niewiele znaczący człowiek ma coś ważnego do przekazania. Ale trzeba umieć w to się wsłuchać, zauważyć.
Codzienność nie nastraja nas dobrze do tego, nie uwrażliwia. Wręcz odwrotnie. Dlatego sami musimy starać się uwrażliwiać.

-----------------------------------------------------------------------

Kupiłem ostatnio sporo płyt. Większość CD i dwie analogowe. Tak wyszło.
W radiowej Dwójce grają w tym tygodniu najnowszą płytę Sławka Jaskułke "Europa 67/21". Niesamowita muzyka sięgająca korzeniami do twórczości Krzysztofa Komedy, choć są to bardzo dalekie inspiracje. dzieło wykorzystuje wiersze Tadeusza Różewicza, Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Wisławy Szymborskiej. Tę płytę nabyłem akurat w wersji analogowej. Jest to absolutna nowość. Premiera 1.07.2022 roku, czyli jutro.
Znalazłem przy okazji nie mniej ciekawą płytę CD. Leszek Kułakowski "Witkacy – Narkotyki". Też z głosem w muzycznej oprawie. Tu wywody Witkacego na temat narkotyków i nie tylko. Stylistycznie przypomina mi to trochę płytę jaką nagrał w 1988 roku Tomasz Stańko "Witkacy Peyotl / Freelectronic".
Następna płyta, też na CD, to "Chopin: Concertos Nos 1 & 2". Orchestre Symphonique de Montreal, Charles Richard-Hamelin - piano. Posiadam kilka różnych interpretacji Koncertów Fortepianowych Chopina, gdzie na fortepianie grają między innymi Krystian Zimerman, Rafał Blechacz, Ivo Pogorelič, czy Bella Davidovich.
Ale grę Richarda-Hamelina bardzo polubiłem od czasu jego występów na Konkursie Chopinowskim, gdzie zajął drugie miejsce. Byłem pod ogromnym wrażeniem jego gry we wszystkich etapach. Zwycięzcy nawet nie zauważyłem. Do dzisiaj nie wiem jak się nazywa.
Nabyłem jeszcze kilka innych płyt z muzyką klasyczną i jazzową.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#590 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » ndz 10 lip 2022, 21:32

U mnie dziś dzień analogowy. Sprawiły to między innymi panele Grand Absorber, które otrzymałem przed weekendem. Ustawiłem je za kolumnami z prześwitem od tylnej ściany 13 cm.
Słucham starszej i nowej muzyki. Pat Metheny "Offramp" i "American Epic", King Crimson "Lizard", "Starless...", "Islands", Crash (polska grupa), Sławek Jaskułke "Europa 67/21", RGG "Memento" i "Mysterious Monuments On The Moon". Kari Bremnes "Gåte Ved Gåte".
Piękna scena, powietrze, wysycenie barwami. Żadnego bumienia, co zdarzało się przedtem w tym pokoju.
Przy okazji tak przyjemnego słuchania kupiłem dwie płyty analogowe Tomasza Dąbrowskiego "Ninjazz" i "Tomasz Dąbrowski & The Individual Beings" (pięć gwiazdek w DownBeat).
Również, ale już na CD EABS "Discipline of Sun Ra", Pat Metheny, The Heath Brothers "Movie To Groove Session". Mariusz Mielczarek "Do widzenia, do jutra".

Tak sobie rozmyślam podczas skuchania jak piękna jest muzyka i jakie okrutne życie. Nieraz zadaję sobie pytanie, czy mam moralne prawo tak beztrosko słuchać sobie muzyki, gdy tymczasem gdzieś ludzie giną, umierają, dzieje się krzywda. Pokręcony ten nasz świat, dziwne życie.
Muzyka, sztuka, literatura, poezja, tętnią własnym życiem. Jak wiem muzyka uwrażliwia, więc tłumaczę się tym, że przez nią więcej widzę, słyszę, czuję. Nie jestem jednym z milionów pożeraczy chipsów siedzących przed ekranami telewizorów.
Czy to w decydującym momencie pozwoli mi postąpić lepiej, właściwie? Naprawdę nie mam pojęcia. :(
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Simpson
Administrator
Posty: 1890
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 16:10
Lokalizacja: Olsztyn

#591 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Simpson » pn 11 lip 2022, 08:54

No mi w weekend wyjątkowo także udało się trochę posiedzieć przy muzyce, tak na spokojnie, bez spinki ;)
Poleciało po kilka albumów Pink Floyd, Dire Straits, trochę Rocka, DM.
Można było bez oporów wysunąć mocniej kolumny niż zazwyczaj.
@Angel , z Grand Absorberami to zapewne inny poziom słuchania, choć z Twoim dopracowanym systemem dodatkowo to zyskuje. Ja je mam podobnie wysunięte od ściany. Jest naprawdę przyzwoicie.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#592 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » czw 14 lip 2022, 22:05

@Simpson, miałem przez chwilę dopracowany zestaw/system. Ale zachciało mi się drugiego. I teraz znów obydwa dopracowuje.
Ale na pewno z Grand Absorberami, to inne słuchanie. Dlaczego? Pewnie za jakiś czas opiszę. Tymczasem nawet nie mam mojego wzmacniacza do drugiego zestawu, bo pożyczyłem koledze. Niech słucha, poczekam. Pożyczyłem mu też 4 sztuki absorberów 50x50x11, z wełny PT-80. A jednak nie dawały rady powstrzymać swawoli niskich tonów, choć powierzchnia niewiele mniejsza niż G.A

Dostałem dziś z Empiku, via paczkomat kilka płyt. W tym winyl Tomasza Dąbrowskiego. Niestety przybył mocno sfatygowany, bo Empik ma gdzieś swoich klientów i pakuje niedbale swoje winyle. Zresztą płyty CD także, bo nieraz dostawałem w połamanych, popękanych pudełkach. Ale nie robiłem afery, nie chciało mi się. Po prostu sam, na własny koszt wymieniałem pudełka. Natomiast winyle traktuje też jako obiekty kolekcjonerskie. Dlatego okładki powinny być idealne. Za takie płacę. Nie wspomnę tu o innych wpadkach Empiku. Z tego co wiem z różnych powodów, głównie niesolidności tego sklepu wiele osób rezygnuje z ich usług na rzecz czasem droższych (choć nie zawsze), ale zazwyczaj dużo bardziej solidnych sprzedawców muzyki.

Oto co dziś dostałem.

Tomasz Dąbrowski a.jpg
Tomasz Dąbrowski b.jpg
Tomasz Dąbrowski c.jpg
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 724
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#593 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » pt 15 lip 2022, 21:45

Odebrałem dzisiaj dwie klasyczne pozycje płytowe na CD. Pierwsza i najważniejsza, to nagranie Wariacji Goldbergowskich J.S.Bacha w wykonaniu Murraya Perahii. Przymierzałem się od dłuższego czasu, trafiłem używkę w okolicach 1/3 ceny nowego egzemplarza. A jest to jedno z najwyżej ocenianych nagrań Wariacji w historii. Co zrobić, musiałem kupić :mrgreen: Jednak - jak to często bywa - żeby załapać się na darmową wysyłkę musiałem coś jeszcze dodać do koszyka. Przejrzałem oferty sprzedawcy, a tu znana pozycja: Jan Garbarek, The Hilliard Ensemble - Officium. Też od lat przymierzałem się do tego już klasycznego nagrania, sprzedanego na świecie w jakichś oszałamiających ilościach. Zasadniczo ilość sprzedanych kopii nie jest dla mnie rekomendacją, wręcz nastraja mnie nieufnie. Wiadomo czego najwięcej się sprzedaje :lol: . No ale to akurat nie ten przypadek, nie trzeba obawiać się braku muzycznej jakości. Ja co najwyżej bałem się saksofonu Garbarka, ale co tam, raz kozie śmierć :mrgreen: .
Dzisiaj już jednak taka pora, że sięgnę po ww. Bacha. Bo jak wiadomo od stuleci, to właśnie Wariacji Goldbergowskich słucha się przed snem.
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#594 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » pt 15 lip 2022, 22:52

Zbigniew Wodecki śpiewał aby zacząć od Bacha a Ty na nim kończysz?
No oczywiście popieram, bo z Janem Sebastianem Bachem można zaczynać i kończyć.
Ja ostatnio nie tylko Bacha słucham. W ogóle wchodzę mocniej w muzykę klasyczną.
Nie będę opisywał czego słucham. No może opiszę, ale nie dzisiaj. Bo teraz tak ogólnie chciałbym o muzyce w tym o klasycznej.
Wojtek "Miles" Ty jesteś winowajcą, bo mnie nawróciłeś na muzykę klasyczną zwaną przez wielu poważną. Jakby inna (wyłączając disco polo, italo disco itp.) była niepoważna.
Wyobraźcie sobie, że kiedyś w swojej naiwności myślałem, że każde dzieło klasycznych kompozytorów zagrane przez wykształconych muzyków np. Philharmonia Slavonica i wydyrygowanych przez wykształconego dyrygenta np. Henry Adolph musi zawsze zabrzmieć tak samo i tak samo dobrze.
Bo to przecież jest grane z nut i przez najlepszych muzyków.
A tu lipa. okazuje się, że zarówno orkiestra jak i dyrygent a także soliści, to podstawa dobrej, wybitnej albo tylko poprawnej interpretacji.
Ale odkrycie, co? A jednak.
Obecnie mam nieraz po kilka (jeśli chodzi o Cztery Pory Roku Vivaldiego, to kilkanaście) wersji, wykonań danego dzieła i nieraz nie wiem, nie mogę zdecydować które lepsze, choć generalnie wiem jakie są naprawdę dobre, na poziomie a jakie zagrane w stylu "u cioci na imieninach".
Nie pytajcie skąd ja to wiem, Naprawdę z wyczucia, choć przyznaję, że część z recenzji w światowych periodykach o tej tematyce.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Metka
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 104
Rejestracja: śr 27 wrz 2017, 17:22
Lokalizacja: Małopolska

#595 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Metka » ndz 17 lip 2022, 15:23

Chachacha
Też tak miałem Kolego. Też w mniemaniu swym tkwiłem wiele lat... Że brzmienie, klasyki zawsze, to samo... Tak samo...itp.
Wyobraźcie sobie tą rozpacz, kiedy się dowiedziałem, że jednak nie... :lol: Ech...
I pomyśleć, że kiedyś tam dawno temu był tylko Rock, Punk Rock...Inne nie istniało. Obciach. Klasyka bee.. Jazz - szaleństwo !
Ech...

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#596 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » pn 18 lip 2022, 13:55

Nie ma co pisać "obciach". Jeśli tylko się rozwijamy muzycznie, odkrywamy nowe gatunki, jakieś ciekawostki, smaczki, to wszystko idzie w dobrą stronę. Nasi "przyjaciele" ze wschodu mówią tak. "Nie stydno nie znatsja, stydno nie uczitsja".
Przepraszam, za to ruskie powiedzenie, ale nie wszystko tam jest złe.
Z Czajkowskiego, Rachmaninowa, Borodina, Skriabina i kilku innych nie zrezygnuję.
Choć z Anny Netrebko z wiadomych powodów mogę.
Gdy byłem nastolatkiem słuchałem rocka. I to głównie mocniejszego, choć nie tylko. Z czasem dojrzewałem do bardziej wysublimowanych, trudniejszych w odbiorze gatunków, czy po prostu wykonawców grających w ten sposób. Choć King Crimson i ich"21st Century Schizoid Man" od razu mi się spodobał, porwał mnie i trwa to do dziś.
Na wspomnienie o słuchaniu jazzu kręciłem tylko wymowne kółka na czole. Po kilku latach i pierwszych kotach za płoty z zespołem Pat Metheny Group, wkrótce słuchałem już Keitha Jarretta i grup, których liderem był (niestety już był) Chick Corea.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 724
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#597 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » sob 06 sie 2022, 14:43

Wpadłem ostatnio na 20 minut do lokalnej galerii handlowej. Rzadko tam bywam - od kiedy sklep MM przestał handlować płytami, nie za bardzo mam po co do takiej galerii przychodzić, bo i po co? Tym razem jednak miałem zakup do zrobienia. Przy okazji - skorzystałem z toalety. I wtedy przypomniało mi się, że zapomniałem. Zapomniałem jak dennej muzyki ludzie słuchają. Z miejsca poczułem się przygnębiony tą myślą. Bo - jak zawsze w takiej sytuacji - słysząc co sączy się z głośników montowanych w takich miejscach wyobrażam sobie: co by było, gdybym musiał słuchać czegoś takiego? Na przykład po śmierci, gdy ukarany zostanę piekłem. Co za dołująca, koszmarna wręcz perspektywa. Słuchać po wieczność muzyki "galeriowej" albo "windowej". Nawet gdy to piszę przechodzą mnie nieprzyjemne ciarki...
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#598 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » sob 06 sie 2022, 21:53

W kibelkach puszczają całkiem dobre rzeczy w porównaniu do tego, czego ludzie są słuchają w domach a przede wszystkim na słuchaweczkach pchełkach. :lol:
To i to zresztą trudno nazwać muzyką.
To o czym wspominałeś, że słuchałeś w WC chyba ma nazwę muzyka do windy albo muzak.
Takie cóś bardzo mnie irytuje, choć podobno ma uspokajać, wprowadzać w dobry nastrój. Zdecydowanie wówczas wolę ciszę. Kiedyś w banku długo czekałem w kolejce i tym mnie dręczono.
Mózg szukał czegoś wartościowego i wciąż się ślizgał po tym jak po świeżym g... na mokrym asfalcie.
W tej chwili słucham kupionych po okazyjnych cenach płyt Vikingura Olaffsona.
Jedna to "Philip Glass * Piano Worka" a druga "Johann Sebastian Bach".
Bardzo ciekawy wybór utworów i niesamowita, wciągająca gra pianisty.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 724
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#599 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » śr 17 sie 2022, 07:00

Ciągle ta praca i praca, ale miniony świąteczny łykend był dla mnie pełen atrakcji. Udało się namówić Jarka - @Angela, żeby ruszył cztery litery i przejechawszy te bagatela 400 kilometrów z hakiem wpadł posłuchać muzyki i - oczywiście - sprzętu :mrgreen:. No i wiecie co? Nie tylko przejechał ten dystans, ale przywiózł pociągiem w walizce...wzmacniacz lampowy :lol: . Nie byle jaki rzecz jasna. Zatem udało się posłuchać muzyki w różnych konfiguracjach sprzętowych. Nareszcie więc odpowiedzieliśmy sobie na kilka pytań, które od dawna nas nurtowały. Na przykład czy kielecki Leben 300XS dobrze się dogada z wałbrzyskimi Dynaudio Special Twenty Fife. Przy okazji Jarek mógł ocenić, jak ww. kolumny mają się do jego Sonus Faber Electa Amator I, a ja jak ww. wzmacniacz ma się do mojego Sansui AU-alpha 907MR. Było ciekawie. Choć i tak najważniejsze to móc spotkać się, pogadać i posłuchać muzyki. Mile spędzony czas w dobrym towarzystwie - bezcenne.
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 1228
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#600 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » śr 17 sie 2022, 19:22

Muszę uzupełnić powyższy wpis @Milesa, zwanego gdzieniegdzie Wojtkiem 8-).
Przede wszystkim dziękuję Ci za wspaniałe przyjęcie u siebie. Ugościłeś mnie pięknie zarówno wspaniałą muzyką jak i warunkami stworzonymi mi w domu. Zostałem dowieziony i odwieziony z/na miejsce (stacja - dom, dom - stacja) potworem z Tundry marki Toyota.
Podobały mi się także widoki z pięknie położonej działki w górach otaczających Wałbrzych. Zazdroszczę przyszłej lokalizacji, choć teraz obecna ma takie widoki, że ludzie płacą za coś takiego ciężkie pieniądze.
Do słuchania miałem najpiękniejsze nagrania CD i winylowe, mistrzów klasyki, jazzu i rocka. Karmiony byłem najsmakowitszymi daniami z produktów najwyższej jakości. I napić się też było co. :D
Bardzo brakowało nam tam @Simpsona, zwanego w okolicach Olsztyna Tomkiem. Ale cóż, jedni się mogą pobyczyć, inni muszą pracować.
Chcę także zaocznie podziękować Andrzejowi i jego żonie, którzy ugościli nas wspaniale w swoim domu, podjęli wykwintnym obiadem i tolerowali, gdy rozbijałem porcelanę gestykulując zbyt zamaszyście.
Trzy dni minęły szybko, ale bardzo owocnie. Co do spraw sprzętowych opiszę to krótko.
Bardzo obawialiśmy się z Wojtkiem, że "słabowity" 15W Leben CS-300XS (wersja modyfikowana przez Nautilus) nie da rady prawidłowo napędzić wymagających kolumn Dynaudio Specjal 25. Że co prawda pokaże smaczki, barwę, rozdzelczość, ale polegnie na niskich tonach, pokazując jednostajne, mulące i snujące się dźwięki. Nic z tego. Lebenek dziarsko wywijał niskimi, pokazując je różnrodnie, szybko i bez kompleksów.
Bo oczywiście nie sztuka zagrać na spokojnych, relaksacyjnych utworach, Ale jak na tych wymagających, szybkich, kopiących nie wymiękał, to aż nam się oczy świeciły z radości. Ja z kolei stwierdziłem, że są to chyba jedyne kolumny w jeszcze rozsądnej cenie, których mógłbym słuchać gdyby zabrakło SfEA1. Tranzystorowy Sansui AU-alpha 907MR zagrał trochę inaczej, ale również w moim guście i bardzo mi się podobała taka prezentacja.
Na koniec, słuchaliśmy muzyki z radiowej Dwójki. Tuner Akai AT 2600 przedstawił ją tak pięknie, że byliśmy pod wrażeniem.
Tuner jest już u mnie, Miles sprzedał mi go za grosze. Sam korzysta z wysokiego modelu Sansui TU 919.
Długi weekend spędziliśmy bardzo owocnie, Szkoda, że tak rzadko można się spotkać, porozmawiać, wymienić się doświadczeniami, uwagami, posłuchać muzyki.
Słuchajcie radiowej Dwójki. Analogowo póki można.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość