Oddział zamkniętyOddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Gadaj zdrów.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#496 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » czw 09 wrz 2021, 22:48

@Miles i ja się cieszę, że Cię odwiedziłem. Pewnie nie mógłbym zasnąć, gdybym nie zajrzał do Ciebie.
Nawet ten tak krótki czas, spotkanie na żywo, to duża wartość. Wiadomo, aktywność online tego nie zastąpi.
Co do muzyki, to faktycznie czas był naszym wrogiem. Widząc tyle świetnej muzyki chciałoby się siedzieć i słuchać tych wszystkich wspaniałych dzieł.
W kwestii zestawu jest tak, że nie napisałem tego wszystkiego o rozdzielczości, scenie, oddechu, barwie, swobodzie, dynamice, holografii, precyzji obrazowania. Bo to wszystko było. Być może powinienem być bardziej wylewny w kwestii opisu Twojego zestawu. Ale ja jestem ostatnio nadzwyczaj oszczędny w artykułowaniu swoich zachwytów. Taka angielska powściągliwość jak chwalący jajecznicę w japońskim obozie jenieckim anglik Marlowe. O co chodzi, polecam przeczytać świetną powieść Jamesa Clavella "Król Szczurów".
I rzeczywiście określenie "naturalny" jest tu dużym wyróżnieniem Twojego zestawu. Ja chyba dążę do tego samego, dlatego zrozumieliśmy się bez zbytniego gadania.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#497 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » pt 17 wrz 2021, 18:14

Koledzy (nic mi nie wiadomo o Koleżankach). Mija kolejny tydzień i weekend za pasem. Wreszcie miałem trochę czasu i połączyłem przewód Neotech NEP-3001III z wtykami Viborg. Taki jeszcze zimny zagrał w drugim zestawie niezwykle ekscytująco. Szczerze, to spodziewałem się poprawy niektórych elementów dźwięku/brzmienia. Ale nie sądziłem się, że tak mi zagra mój zestaw. Sieciówka ożywiła dość spokojny odtwarzacz Arcam CD 36T.
Teraz gra jak na sterydach, jakby dostał świeżego tlenu do płuc. Zyskały takie elementy jak wielkość sceny, precyzja lokalizacji, tzw. powietrze wraz z poświatą mikrowybrzmień. Niektóre starsze płyty, te gorzej nagrane (ale nie skopane) wybrzmiewają tak, jakby były zarejestrowane w tym roku.
Słucham od wczoraj i nadziwić się nie mogę. Zmieniałem tylko przewód zasilający z TKD-DE na tego właśnie Neotecha.
Obawiam się trochę, że jeśli tu tak gra, to w głównym zestawie może być nieco za ostro, za jasno, zbyt męcząco. Posłuchamy, ocenimy.
Na razie przewód musi się przecież wygrzać.
W przyszłym zaś tygodniu od 23 do 26 września pójdę na koncerty z okazji "Memorial To Miles Targi Kielce Jazz Festival 2021" ( XIX edycja).
Kupiłem karnet i zamierzam się zanurzyć w muzyce jazzowej granej na żywo. Szczegóły w innym wątku.
Przed chwilą skończyłem słuchać muzyki, którą mi @Miles w swej szczodrobliwości sprezentował. Jest to dwupłytowy album z muzyką Bacha "Das Wohltemperierte Klavier I" graną przez Ewę Pobłocką - smakowitości. W tej chwili słucham płyty Vivaldi (czyli scenariusz) "The Four Season" - Adrian Chandler director/violin (reżyseria i główna rola). ;)
Sam nie wiem co o takiej interpretacji sądzić, bo znam ich wiele. Ale na pewno jest bardzo ciekawa, nietuzinkowa.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#498 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » pn 27 wrz 2021, 21:44

Cześć Koledzy (przepraszam, ale chyba nie ma Koleżanek), po dziesięciu dniach. Co u Was? Ja, jak może wiecie byłem na koncertach z cyklu "Memorial To Miles". Cztery dni zleciały szybko, pozostawiając po sobie błogi nastrój. Bo jazz potęgą jest i basta jak mówił konferansjer Leszek Ślusarski.
Z zamówienia w eEmpiku odebrałem w Żabce (bo tak mi najwygodniej) trzy płyty. Kung-Fu "Fusionator" Młodzi ludzie łączący jazz i tzw. fusion.Bardzo ciekawa muzyka. Mam ją, ale kupiłem na zapas... dla kogoś.
Druga to Camel "Mirage". Mam sporo ich dokonań, ale tej płyty nie miałem w oryginale, tylko jakaś przegrywka. Muzyki nie muszę chyba reklamować?
Trzecia płyta, to dzieło współczesnego islandzkiego kompozytora, łączącego muzykę klasyczną z elektroniczną. Nazywa on się Ólafur Arnalds a płyta „Re:member”. Właśnie jej słucham. Piękna, stonowana, ale niosąca mocny, emocjonalny przekaz muzyka.
Tak, pożyczę, jeśli jeszcze nie masz. 8-)
Co do jedzonka, to dziś była grochówka, taka na bogato. Na kolację zrobiłem sobie kalafiora okraszonego bułką tartą zasmażaną w oleju. Tak, wiem. Z masłem byłoby smaczniejsze. Ale niestety muszę uważać na mój bojler (miał być sześciopak), by nie nabawić się lustrzycy.

Awatar użytkownika

Simpson
Administrator
Posty: 1850
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 16:10
Lokalizacja: Olsztyn

#499 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Simpson » wt 28 wrz 2021, 09:06

A u mnie lekki natłok pracy. W sumie jak to często bywa. Wiele spraw z "na wczoraj" mam do ogarnięcia dopiero "za tydzień". Ale nie ma co narzekać. Z kulinariów, to jak czas jest, człowiek pogiba się w kuchni, ale bez jakiś tam rarytasów, bo na takie czasu też trzeba.

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 629
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#500 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » wt 28 wrz 2021, 09:48

Angel pisze:
pn 27 wrz 2021, 21:44
Druga to Camel "Mirage". Mam sporo ich dokonań, ale tej płyty nie miałem w oryginale, tylko jakaś przegrywka. Muzyki nie muszę chyba reklamować?
Lubię wszelkie tego typu "przypadki" i zbiegi okoliczności. Akurat płyta "Mirage" jest moim pierwszym oryginalnym kompaktem grupy Camel. Wcześniej miałem m.in. ponagrywane na kasetach, np. gdzieś jeszcze mam z dyskografii tego zespołu płytę "Stationary Traveller", nagraną na kasetę z Wieczoru Płytowego, z zapisanym głosem Tomasza Beksińskiego, tłumaczącego na polski tytuły utworów. Kilka pozycji z ich dorobku miałem też nagranych na cd już w erze nowożytnej, metodą chałupniczą, przez mojego dobrego ducha - ciocię, która jako pierwsza w rodzinie miała "peceta" :mrgreen: .
Co zaś się tyczy "Mirage" to lubię te nagrania nie tylko przez sentyment. To kawał świetnej muzyki, odmiennej nieco od typowego, późniejszego Camela: szczególnie lubię przebijające tu i ówdzie próbki możliwości gitarowych Andy Latimera i akurat nie mam tu na myśli tych z Lady Fantasy, bo to już temat na inną historię...
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#501 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » pt 08 paź 2021, 19:47

Cześć, co tam u Was. U mnie różnie. Kwadratowo i podłużnie, jak się to kiedyś mówiło.
I znów mamy weekend a tak fajnie było w pracy. Żartuję oczywiście.
Syn z żoną na angielskim. I mam trochę spokoju, tym bardziej, że powiedział dziś na mnie "stary" a to w jego ustach najgorsza obelga dla kogoś lub czegoś. Np. "To stare niedobre przedszkole".
Słucham i porównuję utwór po utworze dwie wersje "Czterech Pór Roku" Antka Vivaldiego. Ech, niezły mam zgryz.
Bo jedno nagranie, to wspaniałe (także według - i od Niego pożyczone - @Milesa) gdzie pierwsze skrzypce gra Adrian Chandler (La Serenissima/Peter Chandler - bassoon).
Drugie nagranie, to uznawana przez wielu za najlepsze wykonanie wersja Gila Shahama (Orpheus Chamber Orchestra).

Według Wojtka Adrian Chandler i spółka "wciągają nosem" Fabio Biondi'ego i Europa Galante. Moim zdaniem nie, bo to równie wspaniałe dzieło i po prostu inaczej zinterpretowane, zagrane. Ale tu nie porównywałem, bo to byłoby zbyt emocjonalne (a teraz jest trochę przewrotne, choć nieoczywiste).
I jakie wnioski? Że Chandler gra dość wyraźnie jako lider, wybija się efektownie na tle orkiestry. Gra również bardziej barwnie ze wszystkimi ozdobnikami, smaczkami, zawijasami. Ale orkiestrę odbieram czasem jako grającą trochę "po siekiersku" jak na imprezie u pana chrabiego w serialowym "Janosiku". Być może to świadomy zabieg? Być może. Natomiast Shaham jest bardzo akuratny, choć nie mniej wirtuozerski, ale bardziej oszczędny w wyrazie. Bardziej stapia się z orkiestrą, nie "rumakuje" (Shrek) ;)
Jeśli ktoś czeka na moją ocenę, które nagranie lepsze, to się zawiedzie. Nie wiesz które kupić? Kup obytrzy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#502 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » sob 09 paź 2021, 20:50

Kupiłem ostatnio między innymi płyty z klasyką. A takie to są ciekawostki.
"Rachmaninov: Piano Concertos Nos. 1&2" Krystian Zimerman/Boston Symphony Orchestra/Seiji Ozawa (2003 Deutsche Grammophon}
"Chopin. Koncerty Fortepianowe nr 1 & 2" Rafał Blechacz/Royal Concertgebouw Orchestra/Jerzy Semkow (2009 Deutsche Grammophon)
"Johann Sebastian Bach" Rafał Blechacz (2017 Deutsche Grammophon}
"Mozart: Requiem" Royal Philharmonic Orchestra/Sir Thomas Beecham (2002 Allegro Corp/Pickwick Classical)
Czyli jak widać będzie co słuchać. Mam oprócz tego sporo zaległych płyt jazzowych do słuchania.

Przewód Neotech NEP-3001III wpięty na razie jako zasilający do odtwarzacza CD, sprawuje się bardzo dobrze, Jest powietrze, rytm, rozdzielczość, precyzja, przy tym brak agresji, wyostrzeń. Słychać dużo mikrowybrzmień, szczegółów. Wejścia instrumentów perkusyjnych są konkretne, jędrne.
Wysokie tony dźwięczą w sposób znamionujący dużą klasę przewodu. Jest co najmniej bardzo dobrze. Zważając na to, że przewód jest jeszcze nie wygrzany, bo tempo mojego słuchania jest nie żółwie, tylko ślimacze. Dziś posłucham kilka godzin, to powinno dodatkowo poprawić całokształt brzmienia. Jestem dobrej myśli.

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 629
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#503 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » sob 09 paź 2021, 23:00

Jarek, niezłe płyty. Czasem kupi się np. na wyprzedaży jakąś zbieraninę, z pazerności, a potem człowiek sobie uświadamia, że zamiast tuzina tych tanich, lepiej było kupić jedną wymarzoną płytę, która zbyt droga się wydawała.
Tu jednak widzę same rarytasy. Właśnie uświadomiłeś mi, że choć przymierzałem się wielokrotnie, jakimś trafem nie kupiłem po dziś dzień koncertów Rachmaninowa w wykonaniu Krystiana Zimermana. No ale żeby nie wyjść na frajera pochwalę się, że równo przed miesiącem miałem okazję posłuchać II Koncertu Rachmaninowa na żywo. W wykonaniu Jewgienija Michajłowa, który to w roku 2002. wygrał konkurs imienia ww. kompozytora w Los Angeles. Sympatyczny i skromny pianista, a do tego nosi wąsy :mrgreen:
Co do nagrań Rafała Blechacza, to można brać w ciemno wszystkie. No ale każdy to wie. Jego Bach jest pełen smakowitego i inteligentnego wyrafinowania. Cały pan Rafał. A na longplayu z koncertami Chopina udało mi się nawet zdobyć jego autograf. Tzn. pana Rafała, nie Fryderyka.
A6D9D1C4-17AA-4007-A5F9-F55ABD152AA9.jpeg
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

Awatar użytkownika

Simpson
Administrator
Posty: 1850
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 16:10
Lokalizacja: Olsztyn

#504 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Simpson » ndz 10 paź 2021, 00:46

...a u mnie praca oraz naprawy. Sprzęt zardzewieje chyba, bo dobre dwa tygodnie nie włączany. A ostatnimi czasy niewiele prądu przez niego przeszło. Za Tidala płacę, ale mało korzystam. Trochę szkoda, ale świadomość ciągłego dostępu jest dość przyjemna ;)

Właśnie żona na kino namówiła, padło na nowego Bonda, a że zaczął się o 21:00, także niedawno się skończył. 30 minut reklam przed filmem to przegina. A co do filmu..... nie będę zdradzał, ale jak wiadomo, po kolejnych częściach nie ma się co spodziewać fajerwerków.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#505 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » ndz 10 paź 2021, 02:08

W tej chwili słucham Bacha w wykonaniu Rafała Blechacza. Ech, co to jest za muzyka, jaka interpretacja. Rzeczywiście piękne to jest,

@Simpson, znam ten ból. Ja też rzadko zasiadam do głównego zestawu, by posłuchać muzyki. Dziś żona zabrała syna na rajd po mieście. Zakupy, spotkania z rodziną. Ja miałem więc czas, by posłuchać muzyki przepuszczonej przez lampy. Piękna sprawa.
Jednak Bond, jaki ny nie był, to fajny film. Trzeba od czasu do czasu popatrzeć na coś takiego.

Jak już pisałem zasilający CDka Neotech spisuje się wybornie. A mnie wzięło na muzykę klasyczną i na porównania dzieł kilku kompozytorów.
Na początek 1 i 2 Koncert Fortepianowy Chopina.
1. Krystian Zimerman (piano & conductor) i Polish Festival Orchestra.
2. Rafał Blechacz i Royal Concertgebouw Orchestra/Jerzy Semkow.
3. Ivo Pogorelich i Chicago Symphony Orchertra/Claudio Abbado. (tylko 2 Koncert Fortepianowy)
Wnioski? Niejednoznaczne. Najbardziej efektownie, energetycznie i "pod niebiosa" jak się wyraził kiedyś jeden fan muzyki klasycznej zagrał Zimerman.
Blechacz pokazał te dzieła w sposób bardziej stonowany, romantyczny, eteryczny.
Natomiast Pogorelić bardzo emocjonalnie, żywo, niezwykle barwnie.
Nie ośmielę się napisać które wykonania były najlepsze. Każde z nich inne i każde jakże wartościowe, piękne, niepowtarzalne. Kwestia gustu.

Później słuchałem trzech wersji Requiem Mozarta. Tu już pokuszę się o różnicowanie. Zaznaczę jednak, że to tylko moje prywatne preferencje.
1. Berliner Philharmoniker/Herbert von Karajan (1962 Polydor/Deutsche Grammophon)
2, Academy and Chorus of St Martin in the Fields/Neville Marriner (1987 Decca Records)
3. Royal Philharmonic Orchestra/Sir Thomas Beecham (1958/2003 Allegro/Pickwick Classical)
Tu muszę przyznać, że najbardziej odpowiadała mi wersja Karajana. Na drugim miejscu nieco zbyt pospieszna wersja Marrinera. Na trzecim miejscu uplasował się Beecham z niestety zbyt krzykliwą interpretacją tego dzieła.

I na koniec Koncert fortepianowy no. 2 Rachmaninowa.
1. London Symphony Orchestra/Andre Previn/Vladimir Ashkenazy - piano (2011 Universal Music Polska)
2. Boston symphony Orchestra/Seiji Ozawa/Krystian Zimerman - piano (2003 Deutsche Grammophon)
Obydwie wersje bardzo piękne i mistrzowskie. Również nie ośmielę się wskazać zwycięzcy. Jednak bliżej mojego serca zagrał Zimerman.

@Miles, koncerty Rachmaninowa są w @Empiku dostępne za grosze. Polecam Ci popatrzeć, kupić. Może coś jeszcze innego.
Ja na ogół kupuję płyty w dobrej cenie. Autograf Rafała Blechacza, piękna sprawa. Pamiątka.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#506 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » czw 14 paź 2021, 11:04

Koleżanki (bo jest przecież z nami Agnieszka) i Koledzy.
Dziś na prywatnym kanale (że się tak wyrażę, choć lepiej to niż na platformie ;) ) rozgorzała dyskusja na temat samochodów. I nie tylko samochodów. Jeden z kolegów kupił
sobie Toyotę Tundrę. 5,7 pojemności V8. Drugi z kolei nowa Toyotę CHR (o ile czegoś nie pomyliłem) i zapytaliśmy Kolegi od Tundry ile pali takie monstrum. On na to, że nie doceniamy smaczków, wykończenia, stanu pojazdu tylko zadajemy jak każdy pytanie o to ile pali. Jakby to było najważniejsze. No czysta ciekawość przynajmniej mną powodowała a samochodami interesuję się trochę, choć nie jestem wielkim fanem motoryzacji, automaniakiem. Choć doceniam klasykę i smak. A także nowości jeśli są ciekawe.
Kolega od Tundry zadał mi pytanie, czy nie wkurzają mnie pytania o to ile watów mają moje kolumny. Ja dodałem, że ludzie jeszcze pytają o to czemu mam takie małe (i tylko dwugłośnikowe) kolumny (najczęściej mówią "głośniki") oraz o ilość watów wzmacniacza. I dlaczego taki drogi a taki słaby (lampowiec, 15W).
No niestety trzeba przyzwyczaić się do takich pytań i cierpliwie tłumaczyć o ile ktoś po chamsku nie trolluje.
Uświadamiać, że kolumny (pasywne) nie mają żadnych watów, tylko mogą tyle a tyle niezniekształconego sygnału przyjąć. Że nie tylko, czy przede wszystkim waty wpływają tu na głośność, ale inne parametry jak choćby skuteczność, czy funkcje przebiegu impedancji. Że w średniej i małej wielkości pokojach jakie mamy na ogół w naszych mieszkaniach wystarczy kilka, góra dwadzieścia kilka watów. Ze średnio skutecznymi kolumnami, nie prądożernymi, nie zbyt rozbudowanymi. Że kilka watów mocy może być wystarczające jeśli wzmacniacz ma dobry zasilacz.
Tak, że każda pasja musi się spotykać z pytaniami i sceptycyzmem pragmatyków.
O ile jednak samochód może kupić kompletny pragmatyk, to zestawu audio taki nie kupi. Bo prawdopodobnie słuchanie muzyki będzie dla niego stratą czasu. Taki posłucha muzyki co najwyżej w samochodzie podczas podróży, czy w domu, gdy się krząta i nie ogląda akurat telewizji.
Smakowite samochody i takież audio kupi tylko ktoś o duszy romantyka.
Jaki samochód/samochody i jakie audio zależy właśnie od ilości romantyzmu w człowieku. Czyli ilości cukru w cukrze. :D
Rzecz jasna ważna jest tu zasobność portfela.
Tak niejako przy okazji przypomniało mi się jak w dzieciństwie hodowałem rybki akwariowe. Piękne, małe, kolorowe. Było na co popatrzeć. I pewnego dnia przyjechał do mnie kuzyn ze wsi. Pokazałem mu akwarium. Stał dłuższy czas, przyglądał się, ale milczał. Zapytałem co o nich sądzi. On na to, czy te rybki urosną? Ja, że dlaczego mają urosnąć? On na to zupełnie poważnie. No, żeby je można było zjeść.
To jest właśnie przykład typowego pragmatyka.

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 629
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#507 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » śr 10 lis 2021, 18:06

Trzeba odnotować fakt, że oto grupa Abba wydała nową płytę, a jej tytuł to "Voyage". Po 40 latach przerwy. I to za życia. Bo to, że teraz artyści bardzo dużo wydają i zarabiają po śmierci, to akurat nic nadzwyczajnego. Oczywiście życzę muzykom Abby jak najlepiej, świetnie wyglądają, zapewne jeszcze wiele przed nimi.
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

Awatar użytkownika

Autor tematu
Angel
Administrator
Posty: 761
Rejestracja: ndz 29 sie 2021, 22:33
Lokalizacja: Kielce

#508 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Angel » śr 10 lis 2021, 18:25

Nie słuchałem jeszcze najnowszego albumu zespołu ABBA. Znając ich profesjonalizm powinno być co najmniej dobrze.
Posłuchamy, ocenimy. Ja od lat lubiłem ich piosenki, Były na najwyższym światowym poziomie. Zawsze świetnie się tego słuchało.
Życzymy zespołowi jak najlepiej i wspaniale by było, gdyby pojawił się jakiś światowy przebój.

U mnie nic ciekawego. Trochę ostatnio chorowałem, siedziałem w domu. Była to okazja, by zamontować na przewodzie Neotech NEP-3001III wtyki Schuko Neotech NC-P312G i IEC Viborg VF521R.
Przewód ten zasila filtr Shunuiata Research Hydra model 2. Początkowo zagrało to nieco twardo i ostro. Ale wiedząc jak zachowują się świeże, niewygrzane przewody i wtyki, nie przejąłem się tym zbytnio. Tym bardziej, że od razu przewód pokazał niebywałą wręcz w swej rozległości scenę stereo jak i jędrność oraz energię dźwięku. Przekaz nie zyskał na eufoniczności, soczystości, czy ociepleniu, ale pokazał swoisty wigor i oddech. Tak było po kilkudziesięciu godzinach odsłuchu.
Przewód ten sprawdził mi się znacznie bardziej jako zasilający całość, niż podłączony do odtwarzacza CD. Tam pokazał nieco większą scenę stereo, ale nie był tak plastyczny i organiczny jak Oyaide GPX-Re. Przedstawiał barwy trochę szczuplej, nieco pastelowo. Bardziej to kwestia gustu niż klasy.
Dlatego zostanie jako przewód zasilający cały zestaw, bo dodał systemowi wigoru, jędrności oraz pokazał jeszcze lepszą, bardziej przestrzenną scenę. Zarówno wszerz jak i w głąb. Dźwięk płynie bardziej swobodnie i żwawo niż z przewodem Shuniata Research Venom.

Awatar użytkownika

DiBatonio
Starszy Specjalista Audiolub
Posty: 808
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 17:49
Kontakt:

#509 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: DiBatonio » czw 11 lis 2021, 20:45

@Angel
Mnie czeka zlecenie na kabel Illuminati od p.Piotra, który zaprzestał produkcji swoich przewodów zasilających.
Jeszcze nie wiem jak podejdę do tematu, chociaż bez zaprawienia końcówek się nie obejdzie, bo przewód o dość ciekawej geometrii/budowie.
Wtyki Wattgate 360i oraz IeGo od strony urządzenia w końcu rozdziewiczę nową zaciskarkę i nowy wkrętak dynanometryczny :lol:
Jeśli o mnie chodzi użyłbym innych wtyków.
A oto bohater :
b.jpg
Screenshot_20211019-222958_BlueMail.jpg
Ogłoszenie kabel z metra, a raczej z 2 metrów innej opcji zakupu nie ma.
https://www.hifi.pl/ogloszenie/audio/38/421444.php

P.S.
Te nasze wpisy o Neotechach i innych kablach, trza by przerzucić do stosownego wątku 😉

Awatar użytkownika

Miles
Administrator
Posty: 629
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 09:22
Lokalizacja: Wałbrzych

#510 Oddział zamknięty - Gadaj zdrów.

Post autor: Miles » pt 12 lis 2021, 18:03

Przyszło popłacić rachunki w kilku sklepach płytowych. Nie wytrwałem długo we wstrzemięźliwości. Krótka wymiana emaliowanych listów z najlepszym sklepem z muzyką klasyczną i już koszyk pełny. Ale byłem twardy, jedno podwójne CD odrzuciłem (z żalem). Więc trza było zapłacić tylko za 4 CD i 2 SACD. W ulubionym sklepie o proweniencji progrockowej pojawiło się kilka nowości, w tym po wielu latach płyta takiego zespołu, takiego, że musiałem. Tragedii nie ma, w 6 CD się zamknąłem. Bo dopiero w zeszłym tygodniu 3 piękne LP - takie po 180 gramów, z taśm matek zgrywane - od nich dostałem. Miało być więcej (tych LP), ale tak długo się zbierałem, że się nakłady powyczerpywały i cholera nigdzie już tego nie ma (głupiec!). W międzyczasie znany artysta ogłosił, że właśnie siedzi przy stoliku i swoje nowe płyty podpisuje, więc jak ktoś chce z autografem, to walić prosto do niego, nie do sklepu. Trzy ustrzeliłem. Na zapas. Święta idą, przyda się większa ilość. A jeszcze sprzedawca wystawiający na znanym portalu, którego oferty płyt używanych z muzyką klasyczną obserwuję, wrzucił kilka CD Denona sprzed trzech dekad. Jak tu nie wziąć. Do tego pojawiła się na licytacji płyta sprzed dekady, na którą od miesięcy poluję. Drogo. Jednak taniej już nie będzie, (bo już było), a do tego płyta w stanie NOS - folia. Długo nie myślałem, raz już ktoś mi zawinął płytę tego zespołu. No i na koniec - ogłosili ten wielki powrót Porcupine Tree, zagrają w Spodku 30.10.2022. Trzy bilety w bardzo dobrej strefie pociągną z kieszeni. Jeszcze nie wydrukowali wejściówek, to wyrok się opóźnia. Uff. To wszystko w listopadzie, a jest dopiero 12. dzień miesiąca. Czy w naszym hobby można ogłosić upadłość?

Chwilę byłem w domu, w przerwie pracy, naszło mnie na Abraxas, "...Cykl obraca się. Narodziny, dzieciństwo pełne duszy, uśmiechów niewinnych i zdrady..." Lata mijają, a to gra i brzmi. Ale tą ćwiarę temu mieliśmy zespoły progrockowe. Albion, Lizard, Abraxas, Quidam, Collage.... W sumie, to w większości ww. jeszcze grają, tylko się cieszyć...
"Zero polityki. Zero reklam. Za to starannie wyselekcjonowana muzyka i towarzyszące jej mądre słowo." :

https://patronite.pl/rockserwisfm

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość