Okablowanie systemu audioMity w audio cz1. -kabelki

Przewody Audioluba- głośnikowe, RCA, XLR, USB, coaxial, toslink oraz inne.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Czeladnik Audiolub
Posty: 200
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#1 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: Sofokles » śr 29 maja 2019, 22:33

A sobie przeglądałem internet i ubawiłem się czytając opisy jak to osóbki wyłapują różnice dźwięków w przypadku kabli cyfrowych, dajmy na to USB.

Pewna grupa osób gdy czyta takie brednie to mają niezły ubaw. Pozostali wieżą w te głpoty. Kabel cyfrowy nie zmieni brzmienia, nic nie doda i nic nie zabierze. Pomijam przypadek, gdy kabel jest podle wykonany czy popsuty.

Chyba zbyt wielu wieży samozwańczym ekspertom z dziedziny cyfryzacji jak sądzą, że cosik usłyszą. Jestem informatykiem z zawodu i wykształcenia, także mógłbym temat rowalić na czynniki pierwsze ale to bez sensu.

Sam robiłem testy na drogich zestawach i drogich kablach ..i guzik, chyba że sobie zaczniesz różnice wmawiać. Raz koledze podmieniłm jego cyfrowe Nordosty za które dał coś ponad 1500 euro na jakieś za kilkadziesiąt euro. Co za ubaw miałem, gdy po dwóch tygodniach sam musiałem mu o tym powiedzieć, bo nic nie łapał w dźwięku, że coś się pogorszyło, a sprzęt ma wyjątkowo dobrze zestawiony. Nawet się nie bronił, powiedział szczerze, że kasę ma, to po co ma kupować coś taniego i brzydkiego jak go stać, nawet jeśli to bezsensowny wydatek.

Pozdrawiam wróżbitów wróżących z fusów to co tam niby słyszą w kabelkach cyfrowych. Kolejna gromada paziów robiących za gończych dla producentów. Ale jak widać są też tacy co je kupują mimo bezsensowności.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

seb
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 140
Rejestracja: pt 08 cze 2018, 23:44
Lokalizacja: Barczewo

#2 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: seb » czw 30 maja 2019, 20:23

Po prostu dla każdego coś miłego. Niektórym wystarczy coś porządnego i taniego, a inni kolekcjonują metki. Ważne, że biznes się kręci.


zygert
Nowicjusz Audiolub
Posty: 1
Rejestracja: czw 24 paź 2019, 09:38

#3 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: zygert » czw 07 lis 2019, 22:49

Oj, kolego jestes w bledzie. Cyfrowy kabel nie ma tu nic z wspolnego z typowym przesylem cyfrowym. Chyba zdajesz sobie sprawe, ze wykorzystywany jest protokol do takiej transmisji zblizony dzialaniem do sieciowego tcp/ip. I dziala to tak, ze w momencie bledow, a te wystepuja czesto sa rowniez kolizje pakietow i wtedy sa renegocjacje. W audio na to nie ma miejsca i czasu wiec taki standard usb w audio to nie usb. To tylko standard wtyczki i zlacza, a komunikacja odbywa sie w locie bez renegocjacji. Nie ma na to czasu. Gdy bity sa utracone rozne algorytmy ZGADUJA ich stan i gdy wiele wystepuje takich przeklaman to juz jest degradacja dzwieku. To tak ogolnie techniczne podejscie. A odluchowo slychac roznice i cale szczescie kable po 2tys. zalatwiaja juz sprawe i daja nam praktycznie idealny przekaz. Totalnie drogim jest za 6tys. i inwestowanie wiecej juz nic nie wnosi w jakosc. Po prostu zwykly kabel usb jest zenujacej jakosci. Zyly nie sa w ogole ekranowane, jest tylko glowny ekran dla wszystkich zyl i masa. Zobacz jak sa zbudowane audiofilskie kable. To juz kabel udp jest lepiej zbudowany bo zaklocenia sie znosza przez zastosowanie skretu zyl. Zobacz na jaka odleglosc jest standard do przesylu kablen utp kat 5e - do 100metrow. Do ilu przeslesz kablem USB? Pewnie 20 metrow to maks. Zgodnie ze specyfikacja jest to 20 metrow. Wiec sam widzisz jakie sa to kable. Placac 200zl za taki usb nadal masz syf bo budowa jest dokladnie ta sama tylko moze lepsze materialy. Wiec nalezy brac kable, ktore sa wielokrotnie ekranowane z oddzielonynmi zylami i gwarantuje tobie ze uslyszysz roznice. A jak nie tzn. ze masz slabe uszy i sobie daruj. Tak sie sklada, ze audio pc jest najbardzien wrede i zeby uzyskac jakosc choc troche zblizona do tego co uzyskamy z pelnego analogu tj. lampe i gramofonu za dajmy na to do 10tys. to w cyfre trzeba zainwestowac 10x wiecej niestety. Mam znajomego co wpakowal 300tys. w sprzet audio i dopiero teraz slyszy ta sama jakos z audio pc jak z plyty CD. Malo tego slychac roznice miedzy tidalem master, a cd. Co jeszcze bylo dla mnie zaskoczeniem to roznica flac, a wav!!! Roznice zapewne wynikaja z opoznien, jittera. Ale slychac to dopiero na takim wlasnie drogim sprzecie jak kumpla. I nie opieram tego na jego gadaniu, a wlasnych odsluchach. Malo tego jednemu audiofilowi w slepym tescie tez udowodnilismy roznice miedzy tidalem, a cd. Bo sa zauwazalne bardzo szybko na bdb sprzecie. Wersja master juz jest bardzo zblizona do wlasnych ripow plyt cd, ale jednak troche wystepuja roznice szczegolnie w przestrzeni i planach sceny. Sam to zauwazyl i byl w szoku ( chyba powinnismy brac kase, gdy niedowiarki nagle slysza roznice z tidala czy bdb dobrego kabla usb ;) ) A wracajac do cyfry to wprowadzila ona duzo dobrego na poziomie niskiej jakosci dla ogolu populacji, gdzie przy inwestycji niewielkich pieniedzy mamy w kieszeni odtwarzacz przewyzszajacy jakoscia dzwieku walkmana, ale majac juz 10tys. w kieszeni lepiej wejsc w lampowy wzmacniacz i gramofon. I juz uzyskamy namiastke higendu i nsmacalnosci przekazu gdzie przy tranzystorze i cd bez dobrego daca czyli bdb klocki np. audiolab z serii 8300 czy starszy, albo cambridge audio 840. Uzyskamy do bardzo dobra jakosc, ale jednak to nie bedzie to (sam przez to przechodzilem) ciekawszy dzwiek bedzie z lampowca np. polskiego egg-shell za 7tys. I do tego gramofon projecta za 3tys. i bedzie zacny dzwiek. Moze bas nie taki jak z tranzystora z gornej polki, ale przekaz bedzie bardzo przyjemny i namacalny w odsluchu nie mowiac juz o detalach. Szczesliwi sa jazzowcy czy bluesowcy bo wlasnie takie klocki ich zadowola w pelni. Problem robi sie u ludzi grajacych z plikow a nie plyt cd bo z odtwarzacza za 1200zl juz mamy to co uzyskamy z plikow inwestujac w daca 3tys. + kabel usb za te 1200zl.
Np. CD 640 cambridge audio gra tak samo dobrze jak m2tech young z palmerem czyli 2x drozszy od tego cd'eka, a jeszcze nie liczylem dobrego kabla usb :)
Nowsze dacki sa juz teraz tansze i lepiej zagra od wspomnianego CD QUTEST Chorda z kablem Chorda USB, albo tellurium. I z plikow jest naprawde niezle, ale wystaczy transport podlaczyc pod tego daca i juz jest duzo lepiej. Wiec to co degraduje dzwiek to wlasnie pliczory. Porownania wielokrotnie byly robione na wlasnych plytach cd zreapowanych zgodnie ze sztuka z kontorla bit perfect i mimo to w slepym tescie CD wygrywa. Roznic nie slyszelismy z plikow wav, chord blue mk2 +dave, gdzie dac odtwarzal te pliki, a pozniej zamiana tylo wava z aurilica na cd chorda. Bylo to samo. Przynajmiej sluch paru osob. Z flackow zrobionych z tych samych wavow bylo mniej powietrza i slabsza scena. Z tidala master bylo podobnie. Z nie masterowych wydan juz gorszy bas, mniej szczegolow, ale nadal milo sie slucha. To nie jest taka degradacja jak mp3 128, a 320kbps roznice sa mniejsze, ale sa. Na slabszym sprzecie zapewne nikt nie wylapie roznic.
Wiec podsumowanie, aby wav zagral tak jak material cd (kolega jest leniwy i nie chce miec cd) uzyskal taka sama jakosc jak z chord cd blue dopiero na dave i kablu usb za 5500zl tellurium silver diamond ultra o ile nie przekrecilem nazwy taki czarny z bialym wykonczeniem cholernie sztywny. Przy zastosowaniu USB za 3tys. bylo slychac roznice w mikro reprodukcji i wlasnie miedzy wav, a cd, gdy podlaczony zostal ten kable przekaz byl bardziej analogowy. Przy tanszych roznica jeszcze wieksza, a do 800zl przepasc w kazdym aspekcie dzwieku. Oczywiscie z kazdym z tych usb (powyzej tysiaca) dzwiek byl wybitny zeby nie bylo. Ale znajomy chcial miec dokladnie to samo co z cd i faktycznie to otrzymal testujac 11 roznych producentow. Ale oczywiste jest, ze lepiej zainwestowac 1000zl wiecej w wzmacniacz niz w kable bo roznice sa przeogromne, a na kablach dopieszczenie i bez porownywania nagran tych samych raz na jednym, a raz na drugim kablu nie wylapiemy roznic. Sluchajac albumy, a pozniej przelaczajac po godzinie nie ma szans uslyszec roznic chyba ze znamy dokladnie te utwory i wiemy na co zwracac uwage. Jak ktos szuka analogowego brzmienia w audio pc niestety musi liczyc sie z takimi inwestycjami. Ale taki kabel to zaden koszt przy zakupie tego zestawu chorda za 120tys :) Podlaczajac go do qutesta czy m2tech younga roznic w zasadzie nie slychac ( troche znowu wiecej powietrza ) - tez sprawdzalismy :) Zagral lepiej chord cd one niz ten kabel usb za 5500 z qutest, a jeszcze trzeba wydac na komputer ;)
PC audio jest drogie bo na kazdym kroku mozna je zepsuc. A przy analogu konwersje w zasadzie nie wystepuja i dlatego wiecej kasy w portfelu. Sam korzustam z pc audio ale z uwagi na wygode, ale albumy slucham z cd. Szczegolnie fajnie analogowo gra ayon cd1s, ale to juz kupa kasy, gdzie za 10tys w gramofonach mozna przebierac i co najwazniejsze a jeszcze tego nienporuszylem to "loudness war". Przy czarnych krazkach nie musimy martwic sie o tragiczna jakosc dzisiejszych realizacji CD. Wiec same zalety analogowego dzwieku poza zwolenniami mocnego rockowego uderzenia gdzie lampy sie nie sprawdza

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Czeladnik Audiolub
Posty: 200
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#4 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: Sofokles » pt 08 lis 2019, 23:12

Bardzo ciekawy wywód. Dużo informacji. Mam mocno zalatany miesiąc w pracy, ale dokładnie je poczytam i odniosę się, bo widzę pewne nieścisłości. Ale co by nie powiedzieć, to lubię takie dyskusje, bo @zygert napocił się trochę przy tekście. Widzę też dużo faktów.

Mimo to myślę, że uda mi się trochę co- niektóre obalić. Ale niech to ocenią inni. Cieszę się podjęciem rękawic.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Czeladnik Audiolub
Posty: 200
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#5 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: Sofokles » wt 12 lis 2019, 08:07

Pierwszy argument dlaczego kable cyfrowe nie mają znaczenia:

Nie każdy zdaje sobie sprawę jak działają kable cyfrowe, ale ci, którzy wiedzą jak one przekazują sygnał i co się z tym sygnałem dzieje to bez wątpienia zgodzą się z taką teorią, że kabel cyfrowy bezie bardzo dobry jeśli to co się nim wyśle będzie zgodne w 100 procentach z tym, co się odbierze.

W internecie jest mnóstwo testów i filmów pokazujących jak kable różnej jakości radzą sobie właśnie z takim przesyłem. I co się okazuje śmiesznego ?????

A no to, że jedynie najtańsze kable za 4-5 złotych nie radzą sobie z sygnałem cyfrowym, zaś każde inne – wykonane przyzwoicie, które kosztują już od 20 – 30 zł zgodność odbioru sygnału z wysyłaniem sygnału była 100%. I tu różnic nie było w przesyle sygnału tych za 30 zł i tych za kilka tysi.
Takie testy bez problemu można znaleźć, także zachęcam.

Morał jest taki, że każdy już przyzwoity kabel będzie tak samo dobry jak kabel za duże tysie.

Wracając do transmisji. Nie chcę się rozwlekać jak to działa, ale pokrótce jest to tak, że plik jest krojony na drobne części, kodowane, a po przesyle odkodowane i łączone.

Na jednym z forów pojawiło się takie oto pytanie:

Jakie mianowicie cudowne przemiany w jednym kablu mogą mieć miejsce, że muzyka zagra ładniej. I z drugiej strony – cóż za straszne rzeczy mogą się stać w innym kablu, bo muzyka zagra gorzej?

Czy zmieni się sposób kodowania? Przypomnijmy – kilkukrotnego nawet kodowania? Inna będzie modulacja w pliku WAV? Oryginalnie jest to modulacja EFM. Inne będzie kodowanie? Oryginalnie jest to CIRC. W samym tanim kablu będzie inny protokół transmisji? Inne kodowanie danych w droższym? Inny będzie sam sterownik?

I tak na koniec powiem tak:

Nie jest dla mnie problemem wydać 5 tysia, czy 7 tysia na kabel cyfrowy. Porównywałem te drogie i te tańsze - dużo tańsze. Kupiłem kabel za kilka stów, a nie kilka tysięcy i tylko dlatego, że te drogie niczym nie różniły się od tych dużo droższych. A wyjątkowo podszedłem do wyborów, słuchałem kilka dni po kilka godzin.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

Awatar użytkownika

DiBatonio
Czeladnik Audiolub
Posty: 201
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 17:49
Kontakt:

#6 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: DiBatonio » wt 12 lis 2019, 17:11

Sofokles pisze:
wt 12 lis 2019, 08:07
Nie jest dla mnie problemem wydać 5 tysia, czy 7 tysia na kabel cyfrowy. Porównywałem te drogie i te tańsze - dużo tańsze. Kupiłem kabel za kilka stów, a nie kilka tysięcy i tylko dlatego, że te drogie niczym nie różniły się od tych dużo droższych. A wyjątkowo podszedłem do wyborów, słuchałem kilka dni po kilka godzin.
Zdrowe podejście, też mam USB za kilka stów, a nie tysi, podobnie jak coaxial udało mi się zakupić za kilka stów, choć jego cena ok 2tys.
Rożnice słyszę w USB i Coax, nie wiem czym to jest spowodowane, ale USB AQ Cinamon vs AQ Carbon jest różnica, podobnie jak przeszedłem na coax Furutecha.
Sygnał cyfrowy jest przesyłany w domenie napięciowej lub prądowej, nie płyną nim żadne "0" i "1", więc budowa, materiał przewodnika itp. mogą mieć znaczenie, co przekłada się na różnice brzmieniowe.
Natomiast co do ceny zgadzam się, że kupowanie "cyfrówek" za kilka tysi jest już przesadą.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Sofokles
Czeladnik Audiolub
Posty: 200
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#7 Mity w audio cz1. -kabelki

Post autor: Sofokles » czw 14 lis 2019, 10:35

DiBatonio pisze:
wt 12 lis 2019, 17:11
Rożnice słyszę w USB i Coax, nie wiem czym to jest spowodowane
Ja też nie wiem, ale byłbym zdania, że to nie kabelki.

Kiedyś, kiedyś z dwoma kolegami na bardzo przejrzystym zestawie u jednego z nich testowaliśmy najróżniejsze kable. Kable analogowe tak mocno się różniły, że nikt nie dowierzał zmianom, ale wówczas kable cyfrowe także nic nie wprowadzały. Wówczas nawet niewielkie zmiany wprowadzał dość drogi kabel zasilający źródło- ale zdecydowanie mniejsze niż głośnikowe czy IC.

A może coś tam wyłapałeś ? Nie wiem, ja nigdy na żadnym systemie zmian nie doświadczyłem na kablach cyfrowych- dlatego o nie nie dbam do dzisiaj. To znaczy- dbam, ale tylko o to, żeby były dobrze wykonane, z dobrego przewodnika.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość