PUB czyli forumowe pogawędkiCoda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Dyskusje około audio i nie związane z audio.

Autor tematu
Angel

#46 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Angel » pn 06 sie 2018, 23:58

Dnia 5 sierpnia 2018 roku w wieku 68 lat zmarł Piotr Andrzej Szulkin.
Wybitny polski reżyser, scenarzysta, plastyk, autor książek, nauczyciel akademicki (prof. dr hab.), aktor, fotografik.
Był jednym z największych wizjonerów polskiego kina. Klasyk polskiego science-fiction.
Zdaniem krytyka filmowego Michała Oleszczyka, Szulkin "był jednym z największych wizjonerów i nonkonformistów polskiego kina, a jego twórczość jest godna, by porównywać ją z klasykami światowego science-fiction".
Nakręcił tak wspaniałe filmy jak:
1979: Golem
1981: Wojna światów – następne stulecie
1984: O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji
1985: Ga, ga. Chwała bohaterom
1990: Femina
2003: Ubu Król
A także wiele krótkich filmowych i telewizyjnych form.
Był reżyserem spektakli Teatru Telewizji.
Zajmował się także twórczością literacką. Był autorem wielu esejów, artykułów publikowanych w prasie literackiej i społeczno-politycznej.
Piotr Szulkin.jpg


Autor tematu
Belfer54

#47 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Belfer54 » pt 10 sie 2018, 09:19

Dziś - 10 sierpnia, o godzinie 11.00 na warszawskich Powązkach pożegnamy Tomasza Stańko. Na antenie Drugiego Programu Polskiego Radia wspomnienia, muzyka Mistrza oraz jego wypowiedzi.


Autor tematu
Angel

#48 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Angel » czw 16 sie 2018, 17:10

Dziś, czyli 16 sierpnia 2018 roku, w wieku 76 lat zmarła "Królowa Soulu" Aretha Louise Franklin. Legenda wokalistyki.
Zaczęła nagrywać płyty w wieku 14 lat.
Piosenka "Respect" została nagrodzona dwoma statuetkami Grammy. Łącznie Aretha dostała 18 nagród Grammy.
Magazyn "Rolling Stone" umieścił jej piosenkę "Respect" na 5 miejscu listy 500 utworów wszech czasów.
Aretha Franklin zajęła w tym magazynie pierwsze miejsce na liście 100 najlepszych wokalistów.
Sprzedała ponad 75 milionów płyt na całym świecie, co dało jej miano jednego z najlepiej sprzedających się muzyków na świecie.
W 1987 roku trafiła do "Rock and Roll Hall of Fame" i była pierwszą kobietą, którą tak uhonorowano.

Takie piosenki jak "(You Make Me Feel Like) A Natural Woman", "Spanish Harlem" i "Think" mają już status kultowych. 

Aretha Franklin zagrała w obydwu częściach filmu "Blues Brothers".

Chcę się pożegnać z artystką moją ulubioną piosenką "I Say A Little Prayer". I jak tu nie płakać...


Autor tematu
Sanwing

#49 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Sanwing » czw 16 sie 2018, 19:33

@Angel wiadomość tragiczna wręcz. Każdy z nas kiedyś zamknie oczy, ale świat tracąc tak wspaniałych artystów nigdy nie będzie brzmiał tak samo :/. Pani Franklin dziś śpiewa już z Aniołami przed największym Twórcą. My nigdy jej nie zapomnimy i wspominać będziemy słuchając jej wspaniałych utworów.

Awatar użytkownika

Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 712
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#50 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Audio Autonomy » pt 17 sie 2018, 09:46

Strasznie szybko przybywają tu kolejne wpisy, całe stron wpisów.
Chciałoby się żeby nie było okoliczności do pisania w tym wątku. Tak niestety nie jest...

Pomagamy usłyszeć więcej
facebook.com/AudioAutonomy
audioautonomy.com
Analogowo: produkcja i serwis wzmacniaczy lampowych - renowacja gramofonów - okablowanie


Autor tematu
Belfer54

#51 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Belfer54 » pt 17 sie 2018, 10:38

Niestety tego lata docierają do nas smutne wiadomości w ilości jakby nie spotykanej. Trudno się z tego otrząsnąć.
Na muzyce Arethy Franklin, można rzec wychowywałem się. Podobnie zresztą jak na muzyce Tomasza Stańko, na którego koncertach w latach 70 bywałem, m.in. w warszawskim klubie Remont, gdzie grywał m.in. z Edwardem Vesalą i Januszem Muniakiem.


Autor tematu
Angel

#52 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Angel » śr 22 sie 2018, 22:15

W piątek 17 sierpnia 2018 roku odszedł od nas w wieku 86 lat Józef Fryźlewicz - polski i aktor, poeta, prozaik i dramaturg.
O śmierci artysty poinformowały władze Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie aktor ostatnio mieszkał.
Fryźlewicz miał na swoim koncie kilkadziesiąt ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych.
Józef Fryźlewicz.jpg
W sobotę 18 sierpnia 2018 w Kielcach zmarł w wieku 66 lat Bronisław Józef Opałko – polski artysta kabaretowy, aktor, kompozytor i autor tekstów.
Stworzył i wcielał się w postać Genowefy Pigwy. Z czego był najbardziej znany, ale stanowiło to także jego swoiste przekleństwo.
Podczas studiów występował w kabarecie „Pod postacią”. Założył "Orkiestrę do Użytku Wewnętrznego".
Współpracował z "Zespołem Adwokackim Dyskrecja", tworzył kabaret "Pigwa-Show". Od 2005 do śmierci współtworzył audycję „Radio Pigwa”.
Bronisław Opałko.jpg


Autor tematu
Angel

#53 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Angel » ndz 26 sie 2018, 03:31

Niestety kolejna strata. Dnia 22 sierpnia 2018 roku, po ciężkiej chorobie, zmarł w wieku 68 lat Ed King, gitarzysta zespołu Lynyrd Skynyrd, współtwórca przeboju "Sweet Home Alabama".
Singel w USA stał się "złotym", sprzedał się w nakładzie 3,6 miliona egzemplarzy. W Wielkiej Brytanii miał status platyny.
Muzyk był także członkiem kalifornijskiej grupy Strawberry Alarm Clock.

Żegnamy się z artystą tym wielkim przebojem.


Autor tematu
Belfer54

#54 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Belfer54 » ndz 26 sie 2018, 07:00

W latach 70 - 80 ubiegłego stulecia mało kto wiedział w Polsce o grupie Lynyrd Skynyrd. Myślę, ze i obecnie ta grupa rockowa mocno osadzona w amerykańskich realiach nie jest zbyt popularna w Polsce,a szkoda.
Ed King - gitarzysta basowy, wokalista, grał w grupie w latach jej największego rozkwitu, czyli 1972–1975, 1987–1996. Obok wspomnianego utworu, który nawiasem mówiąc używam w telefonie jako dzwonek przydzielony jednej z bliskich mi osób, należy wspomnieć o utworze "Simple man", który należy zaliczyć do jednego z największych przebojów grupy.

Awatar użytkownika

mario33lgw
Czeladnik Audiolub
Posty: 239
Rejestracja: wt 21 sie 2018, 23:12
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno

#55 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: mario33lgw » ndz 26 sie 2018, 10:34

Belfer54 pisze:
ndz 26 sie 2018, 07:00
W latach 70 - 80 ubiegłego stulecia mało kto wiedział w Polsce o grupie Lynyrd Skynyrd. Myślę, ze i obecnie ta grupa rockowa mocno osadzona w amerykańskich realiach nie jest zbyt popularna w Polsce,a szkoda.
Może to nie miejsce, ale... protestuję ! Kto naprawdę słucha rocka, ZNA.

nie wiem gdzie jest, ale niech tam gra dalej... [’]

Stereo: Sansui Alpha AU-607XR + Harbeth Monitor M30.1
Streaming & DAC: Lumin D1
Analog: Technics SL-1410mk2 + Ortofon Stylus 20
KD: Denon AVR-X4400H + Monitor Audio Bronze 5.1


JanSebastian
Junior Audiolub
Posty: 92
Rejestracja: ndz 24 wrz 2017, 12:03
Lokalizacja: Warszawa

#56 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: JanSebastian » sob 08 wrz 2018, 10:23

Nie żyje amerykański raper Mac Miller.
Mac Miller nie żyje. Informację o śmierci amerykańskiego rapera podał portal TMZ. 26-letni gwiazdor i były chłopak Ariany Grande
Portal TMZ podał informację o śmierci Maca Millera. Amerykański raper zmarł w piątek 7 września. Ciało zostało odnalezione około południa w domu gwiazdora w San Fernando Valley. Miller miał 26 lat. Jak informuje TMZ, służby zostały wezwane na miejsce przez przyjaciela rapera, którego tożsamości jednak nie podano.
https://www.tvn24.pl/nie-zyje-mac-miller,866978,s.html
... kiedy kamienie toczą się z góry na dół, nie należy od razu za nimi biec.
Stój i patrz, jak się toczą, i obserwuj, gdzie się zatrzymają.

Kurt Wallander/ Henning Mankell[/


JanSebastian
Junior Audiolub
Posty: 92
Rejestracja: ndz 24 wrz 2017, 12:03
Lokalizacja: Warszawa

#57 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: JanSebastian » sob 08 wrz 2018, 10:25

Zgasła kolejna Gwiazda...
Burt Reynolds znany z filmu "Mistrz kierownicy ucieka" nie żyje. Aktor miał 82 lata
https://polskieradio24.pl/5/3/Artykul/2 ... al-82-lata
... kiedy kamienie toczą się z góry na dół, nie należy od razu za nimi biec.
Stój i patrz, jak się toczą, i obserwuj, gdzie się zatrzymają.

Kurt Wallander/ Henning Mankell[/


JanSebastian
Junior Audiolub
Posty: 92
Rejestracja: ndz 24 wrz 2017, 12:03
Lokalizacja: Warszawa

#58 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: JanSebastian » ndz 30 wrz 2018, 09:53

Stany Zjednoczone: zmarł Marty Balin, założyciel zespołu Jefferson Airplane
Ostatnia aktualizacja: 29.09.2018 07:32
Współzałożyciel i wokalista zespołu Jefferson Airplane Marty Balin zmarł w wieku 76 lat w Tampa, na Florydzie - poinformował w piątek jego rzecznk Ryan Romenesko. Artysta zmarł w drodze do szpitala. Przyczyna śmierci jest nieznana.

Marty Balin był jednym z czołowych reprezentantów popularnego w latach 60. i 70. ubiegłego wieku "San Francisco Sound", mieszaniny bluesa, muzyki folkowej, rocka i jazzu, która stała się muzyczną ekspresją powstającego ruchu hippisów.

Artysta był także kompozytorem i autorem tekstów. Na scenie muzycznej pojawił się jako wokalista popowej grupy Bodacious, która nagrała zaledwie jeden album. W roku 1965 został współzałożycielem zespołu Jefferson Airplane, którego przez pewien czas był liderem i głównym wokalistą.

Przez dwa lata Marty Balin i Jefferson Airplane byli na szczycie popularności rywalizując nawet z takimi zespołami jak The Beatles. Balin miał być jednym z inspiratorów słynnego albumu Beatlesów "Sgt. Pepper".



https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swia ... 72142.html
... kiedy kamienie toczą się z góry na dół, nie należy od razu za nimi biec.
Stój i patrz, jak się toczą, i obserwuj, gdzie się zatrzymają.

Kurt Wallander/ Henning Mankell[/


Autor tematu
Obas

#59 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Obas » sob 06 paź 2018, 19:46

W nocy z 5 na 6 października 2018 w Barcelonie w wieku 85 lat zmarła Montserrat Caballe, słynna śpiewaczka operowa. Na scenie pojawiła się blisko 4 tysiące razy, miała w swoim repertuarze około 90 partii operowych. Śpiewała w różnych duetach m.in. z nieodżałowanym Freddiem Mercurym.


Staś
Junior Audiolub
Posty: 73
Rejestracja: ndz 29 lip 2018, 15:43

#60 Coda, czyli więcej nie będzie. O artystach, którzy odeszli.

Post autor: Staś » sob 06 paź 2018, 21:34

Gdyby nie Mecury , to kto by usłyszaał o Montserrat ? Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku to moja młodość . I tylko dzięki liderowi Queen poznałem tą wybitną śpiewaczkę operową . Opera nie jest rodzajem muzyki , której słucham , ale Montserrat Caballè wspominam z żalem .

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości