• Administrator
  •  
    Szanowne Koleżanki i Koledzy, mamy przyjemność poinformować, że dnia 12 sierpnia 2018 roku zaistnieliśmy w serwisie społecznościowym Facebook.

    https://www.facebook.com/Audiolubpl-126642174647955/

    Zapraszamy serdecznie do polubienia i obserwowania.
     

Kluby sprzętoweChario- moc, bas i naturalne piękno

Czyli bractwa – kluby zrzeszające miłośników określonej marki sprzętu.
Awatar użytkownika

Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 478
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#151 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Audio Autonomy » pn 07 maja 2018, 21:06

@Marcin B. - niektóre części przeznaczone dawniej dla wojska, z powodzeniem są dziś stosowane w audio. Takie rezystory, kondensatory (np. stare olejaki) i lampy elektronowe często przewyższają jakością podzespoły dzisiejszej produkcji. Mówię tu nie tylko o ich długowieczności, ale również o ich walorach dźwiękowych :)
@naczesany - świetna robota! Myślę, że większość zmian w dźwięku, które słyszysz, są wynikiem zmiany oryginalnych kondensatorów, a zmiana podłoża (na granit) dodaje tutaj jeszcze odrobinę od siebie. Zresztą łatwo to sprawdzić, ściągając kolumny z podstawek granitowych.
Daj znać jak Ci zagrają kolumny za kilka dni (tygodni), gdy wygrzeją się nowe kondensatory 8-)
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 1057
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#152 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Angel » wt 08 maja 2018, 07:40

@naczesany, napisałeś.
Dwa kondensatory połączone równolegle (po co w ogóle dwa i to jeszcze różne, może każdy z nich "przepuszcza" określoną częstotliwość - nie sądzę) zastąpić jednym np. Mundorf Supreme 6,8uF (jak kogoś stać to na Mundorf Mcap Silver Gold Oil).
A może właśnie to było zamysłem konstruktora i to daje określone efekty?
Sądzisz, że nie daliby jednego kondensatora o określonej wielkości, gdyby tak było lepiej? To nie czasy komuny w Polsce, gdzie dawało się to, co akurat było dostępne.
Druga sprawa to lutowanie zamiast wsuwek.
Wielokrotnie o tym czytałem i słyszałem od ludzi, którzy znają się na rzeczy, że lutowanie jest gorsze niż łączenie bez użycia cyny. Przekłada się to na efekty soniczne.
Ciekaw jestem co @Audio Autonomy na to?

Awatar użytkownika

Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 478
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#153 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Audio Autonomy » wt 08 maja 2018, 08:07

Angel pisze:
wt 08 maja 2018, 07:40
A może właśnie to było zamysłem konstruktora i to daje określone efekty?
Być może chodziło o uzyskanie konkretnej wartości 6,9uF (4,7+2,2)? W typoszeregu występująca najbliższa wartość to 6,8uF, którą użył @naczesany. Może też takie połączenie dwóch tanich kondensatorów MKT dało lepszy rezultat dźwiękowy niż jeden tani kondensator? Swoją drogą, bocznikowanie kondensatorów to temat rzeka. Można w ten sposób poprawić dźwięk, jak i również go zepsuć...
@Angel - masz rację, to nie czasy komuny. Dlatego producenci liczą się z każdym groszem wydanym na swój produkt i szukają oszczędności w takich elementach jak zwrotnica :) Nie twierdzę, że Chario nie mogło świetnie grać na takich kondensatorach. Jednak z całą pewnością ich wymiana może przynieść mniejszą lub większą poprawę.

A co do połączeń lutowanych i na różnego rodzaju wsuwki... ja preferuję lutowanie - jest pewniejsze i trwalsze w czasie. Jednak świadom jestem tego, że jedno i drugie rozwiązanie to pewne kompromisy. Zastosowanie zarówno cyny jak i wsuwek, polega na wprowadzeniu w tor sygnału nowego materiału i jest punktem łącznym. Najlepiej jest gdy możemy ograniczyć ilość takich punktów do minimum, jednak wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe. Jak zwykle musimy się pogodzić z pewnymi kompromisami ;)
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 1057
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#154 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Angel » wt 08 maja 2018, 11:17

Racja. Tylko trzeba uważać jakie są to kompromisy. Byle nie jak się mówi "zgniłe".😉
Co do lutowania kontra zaciskanie/zagniatanie. To nie o trwałość połączenia mi chodziło, ale o jakość dźwięku.
Są to wcale nie pojedyncze opinie, że lutowanie pod tym względem jest gorsze.
Zwróć uwagę, że wiele firm w swoich interkonektach czy przewodach głośnikowych stosuje zaciskanie. Albo co bezwzględnie lepsze, zagniatanie.
Fakt, że im mniej elementów pośrednich tym lepiej. I tu trzeba wybrać lepszą pod tym względem opcję.

Awatar użytkownika

Naczesany
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 137
Rejestracja: sob 21 paź 2017, 12:50
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

#155 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Naczesany » śr 09 maja 2018, 20:24

W poprzednim moim wpisie napisałem o wymianie w zwrotnicy dwóch kondensatorów fabrycznych 6,9uF na jeden Mundorf Mcap SUPREME 6,8uF (te 100nF mniej w porównaniu z fabrycznymi wg mnie nie ma znaczenia). Zmieniłem też cztery 0,5 metrowe przewody do głośników na Van den Hul Clearwater.
Nie zdecydowałem się na lutowanie tylko zakułem przewody do wsuwek przy głośnikach a do płytki przylutowałem cyną z dodatkiem srebra (Mudorf).
Wymieniłem też wtedy rezystor w sekcji głośnika wysokotonowego 3,3ohm (biały, cementowy SOUNDRES) na bezindukcyjny SUPERES. Po zmontowaniu i pracy kilka godzin pod prądem wzmacniacza rozpocząłem słuchanie znanych mi płyt jak przykładowo Katie Melua.
Dźwięk uległ poprawie w stosunku sprzed modyfikacji. Kupiłem też wtedy podstawy granitowe co jeszcze bardziej pozwoliło skontrolować niskie tony. Ale niestety mimo, że rozdzielczość i czytelność się poprawiła to przeszkadzały sybilanty. Po ok. dwóch tygodniach sybilanty zniknęły i dźwięk stał się przyjemny w odbiorze. Myślę, że Mundorf powoli dochodził do siebie. Jak doczytałem potrzebuje nawet kilku tygodni. Wczoraj postanowiłem pójść jeszcze dalej i za wskazówkami pewnego kolegi z forum, który twierdził, że Van den Hul się nadaje zmieniłem całe okablowanie na Kimber 4TC.
Wymieniłem też rezystor 18 ohm SOUNDRES na SUPERES.
Niskie tony w dalszym ciągu były dobrze kontrolowane, wybrzmiewały krótko i spójnie.
Oczywiście gdzie pojawiał się kontrabas na jednej z płyt było słychać dudnienie ale tym obarczam akustykę mojego pokoju (zawsze tak było).
Zakres wysokich tonów został za to przekazany w sposób bardzo czytelny, tak jakby zdjąć kotarę sprzed głośników. Na płycie Ella And Louis Again (coraz bardziej mi się podoba, pożyczyłem z Bibl. Miejskiej) w drugim utworze kiedy Louis zaczyna śpiewać słychać takie nosowe chrząknięcie w 0:02 sekundzie a w 0:13 jakby coś spadło na perkusję (może miotełka). Wcześniej tego nie słyszałem. Ciekawe czy Wy to usłyszeliście.
Ale niestety chyba przedobrzyłem, bo mimo większej rozdzielczości, słyszalnych smaczków a pewnie i potknięć w realizacji płyt dźwięk niestety nie jest pozbawiony sybilantów, charakterystycznych zwłaszcza przy spółgłoskach „s”. Może to za sprawą, że dałem dwie a nie jak sugerował kolega jedną żyłę na przewód? Zgodzę się, że kondensator Mundorf jako polipropylenowy musi się „wygrzać” i tak się też dzieje ale przewody Kimber 4TC? Spróbuję jeszcze odjąć jedną żyłę Kimbera albo zmienić na 4PR lub 4VS bo też mam. Pogram z dwa tygodnie a jak „zapiaszczenie” nie zniknie, wrócę do Van den Hula lub przewodów fabrycznych. Mudorf i rezystor 3,3ohmy w tym układzie się moim zdaniem sprawdził. Może macie jakieś pomysły, żeby zlikwidować sybilanty jednocześnie zachowując przejrzystość przekazu? Okablowanie łączące Chario ze wzm. Audiolab 8000S to też Van den Hul ale Magnum postrzegany czasami jako „zamulacz” ale w moim systemie jest od 20 lat i się sprawdza.
Oj ciężka jest droga eksperymentatora do uzyskania satysfakcjonującego brzmienia :)

Awatar użytkownika

Marcin B.
Czeladnik Audiolub
Posty: 266
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 08:48
Lokalizacja: Warszawa

#156 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Marcin B. » czw 10 maja 2018, 10:42

Kolego @naczesany trzymam za Ciebie kciuki, ale z tego co piszesz dokonanie jednej zmiany/modyfikacji już spowodowało pociągnięcie za sobą kolejnych (związek przyczynowo-skutkowy).

Zapewne wiesz, że tak naprawdę prawie każdym elementem toru audio może wpłynąć na zmniejszenie dokuczliwych sybilantów. Może rzeczywiście mały krok wstecz, tj. powrót do wcześniejszego kabla w zwrotnicy poprawi sytuację. Z tego co zrozumiałem, to przy takiej konfiguracji było dobrze.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 478
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#157 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Audio Autonomy » czw 10 maja 2018, 13:51

naczesany pisze:
śr 09 maja 2018, 20:24
Może macie jakieś pomysły, żeby zlikwidować sybilanty jednocześnie zachowując przejrzystość przekazu?
A może by tak zastosować kabelek Duelunda DCA16GA? Jako materiał na interkonekt sprawdza się w miarę ok, ale jako kabel głośnikowy to jest już naprawdę niezły. Myślę, że mógłby pchnąć dźwięk w stronę o której myślisz.
naczesany pisze:
śr 09 maja 2018, 20:24
Oj ciężka jest droga eksperymentatora do uzyskania satysfakcjonującego brzmienia :)
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo :)
Pomagamy usłyszeć więcej
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Naczesany
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 137
Rejestracja: sob 21 paź 2017, 12:50
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

#158 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Naczesany » wt 15 maja 2018, 01:01

Odwiedziłem dzisiaj pewien salon HiFi (z tradycjami i renomą), nacieszyć oko i popytać.
Rozmowa ze sprzedawcą była konkretna i rzeczowa. Z racji posiadania jakiejś tam wiedzy teoretycznej (śmiem twierdzić, że niemałej) słuchałem sprzedawcy czekając na jego jakieś potknięcie czy "ściemę". Ale nic takiego nie miało miejsca.
Pytania dotyczyły konkretnie doboru wzmacniacza do Chario Delphinus.
Sprzedawca zerknął na specyfikację i powiedział, że kolumny potrzebują solidnego wzmacniacza, wydajnego prądowo. Ja na to: przecież mają skuteczność 90dB. A jest pan przekonany do tego co piszą? Zaproponował mi NAD'a C375. Faktycznie konstrukcja potężna, 15kg. Powiedział, że nawet przy cichym słuchaniu będzie mnóstwo detali. Ja do NAD'a jakoś opornie podchodziłem z racji "bajerów", pokręteł bas, sopran, przycisków. Ale na tyle mnie uzmysłowił, że zastanawiam się nad tą propozycją. Kolejna propozycja to któryś z Roteli ale tu już pojawia się ocieplenie dźwięku podobne do mojego wcześniejszego Densena B100. Jeśli chodzi o lampowe to niestety pułap cenowy to 10000zł na co nie mogę sobie pozwolić. Leben jak najbardziej polecany, wtedy pojawią się wszelkie niuanse i "smaczki" no ale cena zaporowa. Baltlab również polecany ale Epoca 3 w górę.
Epoca 2 nie poradzi sobie w takim stopniu jak NAD 375.
Mam trochę mieszane uczucia co do ceny bo z 6399zł zeszło na 4799zł.
Jeśli macie jakieś uwagi, spostrzeżenia będę wdzięczny.
I najważniejsze: chyba będę musiał wziąć pod pachę Chario i pojechać na odsłuch.

Awatar użytkownika

Sanwing
Moderator
Posty: 807
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:24
Lokalizacja: Busko Zdrój

#159 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Sanwing » pt 18 maja 2018, 08:19

Witam.
Mam pytanie związane z monitorami Chario Academy One oraz Chario Academy Millenium One. Kolumny różnią się od siebie budową (głównie głośnik średnio-nisko tonowy), ale jak z dźwiękiem czy miał ktoś możliwość słuchania obu przedstawicieli. Pytanie jeszcze o wzmacniacz. Czy obecnie posiadany przez mnie Baltlaba Epoca 1v3 byłby w stanie wydobyć z Chario to co najlepsze?
Audiolub- w służbie zagubionym w szarości

Awatar użytkownika

Marcin B.
Czeladnik Audiolub
Posty: 266
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 08:48
Lokalizacja: Warszawa

#160 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Marcin B. » wt 22 maja 2018, 10:24

@naczesany a nie lepiej wziąć wspomniane przez Ciebie wzmacniacze do domu na odsłuch? Jeśli dysponujesz taką gotówką, to moim zdaniem wziął bym każdy z osobna na indywidualny odsłuch do siebie do domu.

Ja ze swej strony mogę polecić Ci sprawdzenie konfiguracji z Leben'em CS300F. Osobiście odsłuchiwałem go razem z CD Ayon CD3SX i było magicznie!
Według mnie trochę brakowało mocnego, bardziej zarysowanego dołu (dolnych rejestrów), ale poza tym rewelacja. sam zastanawiam się czy nie wziąć go do domu na odsłuch. Być może w moich warunkach akustycznych ww. konfiguracja wypadła by dla mnie jeszcze lepiej.

Co do NAD'a, to z tego co mi wiadomo też powinno być dobrze, choć nigdy nie miałem odsłuchu z kolumnami Chario, ale redaktor naczelny pewnego pisma audio, w którymś z postów czytelnika, poleca właśnie wzmacniacz NAD'a.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Ravil
Moderator
Posty: 197
Rejestracja: ndz 31 gru 2017, 12:08
Lokalizacja: Warszawa

#161 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Ravil » czw 12 lip 2018, 14:20

Niedawno odwiedził mnie kolega, zaciekawiony tak chwalonymi przeze mnie kolumnami Chario Constellation Delphinus.

Kolega nie ma jeszcze swojego zestawu, muzyki słucha głównie z komputera przez słuchawki, ale zastanawia się powoli nad kupnem jakiegoś stereo z prawdziwego zdarzenia.
Niestety wyznaje (a raczej wyznawał przed wizytą u mnie) pogląd, że naprawdę mocno zagrają tylko kolumny podłogowe. Tym bardziej w ponad 20m2. Cóż… stwierdziłem, że nie będę się z nim kłócił. 8-)
Pierwszy komentarz, który usłyszałem na wejściu „małe jakieś, pewnie kiepsko z basem”. Odpowiedziałem, że faktycznie mogłoby być lepiej. :D
Nie wspominałem jeszcze, że kolega słucha głównie techno, no co zrobić to też gatunek muzyki. Zresztą sam kiedyś w latach 90 słuchałem trochę techno z bratem.

W końcu nadszedł czas na odsłuch… Kolega wybrał utwór No Way Back Richiego Hawtina (znanego również jako Plastikman). Swoją drogą, jeśli ktoś interesuje się muzyką z pogranicza ambient i techno, to polecam.
Muzykę puściłem trochę głośniej niż zazwyczaj słucham… i cóż, delektowałem się widokiem. Na twarzy kolegi najpierw pojawiło się niedowierzanie, później zerknął na potencjometry barwy (mam wszystko ustawione na „0”) a jeszcze później, kolokwialnie mówiąc, zaliczył tzw. opad szczęki. Posłuchaliśmy jeszcze trochę różnych kawałków i kolega wyszedł ode mnie odmieniony.

Wnioski z tego doświadczenia są dwa.
Po pierwsze trzeba samemu posłuchać przed wydawaniem opinii na temat sprzętu. Wszyscy tutaj oczywiście to wiemy ale myślę, że warto to przypominać.
Po drugie, kolumny Chario Delphinus nadają się do słuchania każdego rodzaju muzyki. Owszem, one nadają słuchanej muzyce pewien swój charakter a odbiór tego to może być kwestia gustu. Mnie ten charakter bardzo odpowiada. Muzyce techno nadały pewnej subtelności, miękkości czy delikatności, jeśli można w ogóle tak powiedzieć.
Ale sprawdzają się we wszystkim. Czy to techno i wspomniany powyżej Richie Hawtin, czy słuchany ostatnio przeze mnie folk metal i zespół Łysa Góra, czy Enigma, do której wróciłem dzięki wątkowi "Klimaty czyli co nam w duszy gra" po ładnych kilkunastu latach. Można tak jeszcze długo wymieniać.

Być może ktoś mógłby powiedzieć, że w muzyce ciężkiej są za mało ostre, czy zadziorne, ale czy to źle? Takiej muzyki też słucham na nich z przyjemnością.

Pozdrowienia.

Awatar użytkownika

Simpson
Administrator
Posty: 765
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 16:10
Lokalizacja: Olsztyn

#162 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Simpson » pt 13 lip 2018, 00:10

@Ravil , skąd ja to znam....

Podobnych sytuacji sam doświadczałem wielokrotnie. Kiedyś jeden z kolegów szukał subwoofera w pokoju ;)

W sumie jakiś czas temu sam kolumn podstawkowych nie doceniałem. Ale tak jak piszesz, było to do czasu, aż nie zetknąłem się z porządniejszymi kolumnami podstawkowymi. Zapewne było to też spowodowane tym, że nikt z moich kolegów nie ma aż takiego "bzika". Większość na cały system wydaje maksymalnie 3-4 tyś i zestaw koniecznie musi być nowy.

Wnioski z Twojej wypowiedzi jak najbardziej trafne.

Obecnie jestem zawziętym zwolennikiem kolumn podstawkowych (nawet do powierzchni lekko ponad 20m2, gdyż dobre kolumny podstawkowe poradzą sobie i w takim pomieszczeniu).

Kolumny podstawkowe wg mnie mają bardzo ważną zaletę w stosunku do kolumn podłogowych - otóż "rysują" scenę tak perfekcyjnie i wyjątkowo, że rzadko która kolumna jest w stanie się do tej cechy zbliżyć.
Ale oczywiście to moja opinia.

Awatar użytkownika

Belfer54
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 1004
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 19:53
Lokalizacja: Warszawa

#163 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Belfer54 » pt 13 lip 2018, 06:55

Cóż kolumn Chario, uważam za wybitne, nietuzinkowe konstrukcje w każdym calu. I nie piszę tego przez czystą życzliwość dla obecnych w Klubie posiadaczy tych kolumn, ale z własnego doświadczenia. Mało jest kolumn podstawkowych, które potrafią w taki sposób stworzyć w pozostałymi urządzeniami komplementarny system, o wspaniałym brzmieniu. Testowałem je, szczególnie Delphinusy w różnych sytuacjach i z udziałem wielu urządzeń i nigdy mnie nie zawodziły.
Szanowny Kolego @Simpson z tezą zawartą w Twoim przedostatnim zdaniu mogę się zgodzić tylko w części. Znam mnóstwo kolumn podłogowych (a trochę ich miałem i przesłuchałem w życiu), które potrafią oddać substancję dźwiękową nie tylko dużo precyzyjniej, ale też z dużą dbałością o oddanie piękna i wielowarstwowości wysokich tonów. Mógłbym tutaj podać kilkanaście przykładów. Ostanie z takich, które posiadałem, to kolumny ADAM Pencil. I nie jest to tylko moja opinia. Wiele osób, które słuchało u mnie wspomniane kolumny było pod ich wrażeniem. Pamiętam minę jednego z bardziej znanych konstruktorów sprzętu audio (nazwiska nie wymienię), który chciał je za wszelka cenę wziąć ze sobą wychodząc ode mnie z mieszkania. I gdyby nie sprawy finansowe, zmiana koncepcji w kwestii konstruowania torów audio kolumny nadal byłby moją własnością.

Aha i jeszcze jedna sprawa.
Otóż z posiadanych, od przedstawiciela Docet - Lector oraz właściciela firmy Docet - Lector informacji wiem, że firma Chario współpracuje z Lectorem "od samego początku po dziś dzień...". Są to jak się wyrazili "synergiczne zestawienia."
Nie mam prawa robić ani mówić czegokolwiek, co pomniejsza człowieka w jego własnych oczach. Liczy się nie to, co ja myślę o nim, lecz to, co on myśli o sobie samym. Uwłaczanie godności człowieka jest przestępstwem. (Antoine de Saint-Exupéry)

Awatar użytkownika

Simpson
Administrator
Posty: 765
Rejestracja: wt 05 wrz 2017, 16:10
Lokalizacja: Olsztyn

#164 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Simpson » pt 13 lip 2018, 13:00

Oczywiście wszystko jest kwestią budżetu.
Te Chario słyszałem podczas poszukiwań, ale dość krótko. W mojej opinii w tym budżecie znaleźć kolumnę podłogową, która zabrzmi tak Chario (lub lepiej) w szeroko pojętej stereofonii jest naprawdę bardzo trudnym zadaniem i tu nie wiem, czy nawet znajdzie się jedna czy dwie pozycje, które mogą konkurować.

Oczywiście, jeśli do nich porównamy podłogowe kolumny w budżecie kilkunastu, kilkudziesięciu tyś zł, to problemów z uzyskaniem lepszej stereofonii zapewne nie będzie.

Jako przykład wskażę także na kolumny Franco Serblin Lignea. Na bardzo długo zagościłem podczas AS 2016 w pokoju Grobel Audio, gdzie je prezentowano. Kolumny jako nowe można kupić w granicy 18 - 19 tyś, jeśli ktoś posiada metraż odpowiedni dla tych kolumn, to nie sądzę, że łatwo będzie uzyskać tak wybitną stereofonię i poziom wybrzmienia kolumnami podłogowymi nawet droższymi o 10 - 20 tyś zł. Zaś w kwocie do 20 tyś zł wydaje mi się to niemożliwością. Brzmienie tych kolumn (jak dla mnie) było tak wybitne, że konstrukcje przekraczające 50 tyś zł mogły dopiero zaczynać z nimi konkurować i to też nie wszystkie. Ale to moja subiektywna opinia.

Zaś co do niskich rejestrów, kolumny podłogowe mają tu przewagę, ale też nie tak do końca, ale to dłużysz temat i na pewno nie w tym wątku.

Awatar użytkownika

Hirgor
Początkujący Audiolub
Posty: 35
Rejestracja: czw 25 sty 2018, 23:45
Lokalizacja: Kołobrzeg

#165 Chario- moc, bas i naturalne piękno

Post autor: Hirgor » ndz 15 lip 2018, 14:21

Kilka tygodni temu zostałem szczęśliwym posiadaczem Chario Constellation Delphinus.
Zdecydowałem się na produkt Chario, gdyż urzekła mnie barwa i potęga ich dźwięku. Poza tym wyglądają tak samo dobrze jak grają, a ja uwielbiam jak coś idzie w parze.
Przed przyjazdem monitorów uzbroiłem się w wykonane na zamówienie standy od Pana Rogoża.
I powiem szczerze - te monitory uwielbiają solidne podłoże. Dają w zamian tyle radości i satysfakcji ze słuchania muzyki, że czasami myślę sobie „jak one to robią?”. Pokrętło głośności kręci się śmiało w prawą stronę, a Chario nic sobie z tego nie robią, jakby tylko powietrze przez nie przepływało, a dźwięk taki jakiego chciałbym oczekiwać, bez dudnienia, przejrzysty ale nie kłujący, przyjemny dla ucha. Wielki podziw.
I tak jak pisało tu już kilku kolegów na forum, kolumny do słuchania większości repertuaru.
Przypomnę, że Chario grają u mnie w ok. 20m2 i skala dźwięku jest niebywała (jak na monitory). Do tego doskonale radzą sobie w sytuacjach kameralnych (środek nocy). Wszystko fajnie słyszalne na bardzo małych poziomach głośności.

Chciałbym serdecznie podziękować zarówno Tym, którzy nakierowali mnie w jakiś sposób na te monitory, jak i tym, którzy wyszli mi naprzeciw z innymi ciekawymi propozycjami.
Tak czy inaczej jestem zadowolony w stu procentach.
Załączniki
IMG_20180628_213635.jpg
IMG_20180628_213707.jpg
IMG_20180628_213700.jpg
"Większość ludzi nie poznałaby dobrej muzyki nawet gdyby podeszła ona do nich i ugryzła ich w... wiadomo co."
Frank Zappa

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość