Kluby sprzętoweRLS

Czyli bractwa – kluby zrzeszające miłośników określonej marki sprzętu.

Autor tematu
Belfer54

#1 RLS

Post autor: Belfer54 » pn 25 cze 2018, 17:57

Szanowni Forumowicze, zakładam Klub kolumn firmy RLS.

Firma założona w 1991 roku przez p. Jerzego Rokoszewskiego zdobyła sobie przez lata swojej działalności na rynku audiofilskim duże uznanie. Świadczą o tym liczne pozytywne opinie i pochwały zarówno użytkowników tych kolumn, jak też pozytywne opinie licznego grona testujących produkty tej firmy.
Zapraszam do dzielenie się swoimi doświadczeniami związanymi z użytkowaniem tych kolumn na co dzień w domu lub spostrzeżeniami z krótkiego kontaktu z nimi, np. w czasie odsłuchów w salonach, czy w czasie prezentacji na Audio Show.


Autor tematu
Sanwing

#2 RLS

Post autor: Sanwing » śr 27 cze 2018, 08:05

@Belfer54 chciałem zapytać jak Twoim zdaniem postępuje rozwój poszczególnych modeli względem poprzedników? Chodzi mi głównie o kolumny Callisto i ich kolejne odsłony czy ich późniejsze wersje były lepsze pod względem brzmienia, czy różniły się jakoś znacząco? Chciałbym też zasięgnąć języka jak wygląda sprawa niskich tonów w tych niewielkich monitorach. Często krążą opinie, że basu jest mało, ale ja nauczony doświadczeniem wiem, że i niewielkie kolumny potrafią wygenerować rewelacyjne niskie tony. Nie są one często głębokie, ale wyśmienicie kontrolowane, gęste, uderzeniowe.


Autor tematu
Belfer54

#3 RLS

Post autor: Belfer54 » czw 28 cze 2018, 07:49

@Sanwing Drogi Przyjacielu, zanim zadałeś pytanie miałem już gotowy krótki tekst, którym pozwolisz, że się posłużę. :)
Wersja IV tych małych i niepozornych monitorów została zaprezentowana w 2012 roku na Audio Show. Jak można tego dowiedzieć się w licznych artykułach na temat Callisto powodem przedstawienia przez firmę RLS kolejnej wersji monitorów była konieczność wymiany głośnika średnio - niskotonowego. Poprzedni zastosowany w wersji III przestał być produkowany.
Cena monitorów jest wręcz nieprzyzwoicie niska, choć wydaje się, że kolumny nieco zdrożały od czasu, gdy pojawił się IV po raz pierwszy w sprzedaży.
Trudno pisać o kolumnach, których słuchało się wielokrotnie, w różnych konfiguracjach. Trudno też pisać w sytuacji, gdy kolumny te były wielokrotnie opisywane, testowane, opiniowane.
W dużej mierze mógłbym powtórzyć to wszystko, co ukazało się w opisywanych na łamach wielu czasopism, czy na portalach internetowych opiniach dotyczących Callisto IV.

Jednak mimo wszystko napisze kilka słów. Gdy kolumny zagościły u mnie zacząłem je mimowolnie porównywać z monitorami o podobnych gabarytach, które kiedyś posiadałem. Pamiętam zachwyty nad monitorami Totem Mite, które wielkością zbliżone są do Callisto.
Jednak to zupełnie inne granie, inne światy. Co w mojej ocenie charakteryzuje Callisto IV. Te małe kolumienki są niesamowicie muzykalne, przejrzyste, szczegółowe, słychać każdy najdrobniejszy dźwięk. Stereofonia jest na najwyższym poziomie. Dźwięki wydobywają się z tych małych pudełek z niewiarygodną lekkością. Dźwięk w każdym zakresie ma właściwe proporcje, nie jest go za dużo ani za mało. Średnica jest czytelna, zwiewna. Wysokie tony czyste i dźwięczne. Bas, na jak tak małe pudełka schodzi zadziwiająco nisko i jest go wyjątkowo wiele.
Na koniec dodam, że zgadzam się z wieloma opiniami użytkowników i tych, którzy słuchali Callisto. To kolumny dedykowane dla grupy odsłuchanych odbiorców, a nie jak ktoś napisał w swojej opinii, cyt. „...dla amatorów bez doświadczenia …”. I z tym w 100% zgadzam się.

@Sanwing wracając do Twoich pytań. Moim zdaniem postęp w wersji IV jest zauważalny. IV grają troszkę "równiej" i nieco barwniej w poszczególnych zakresach. Dźwięk jest jakby bardziej plastyczny.
Co do basu, to mogę tylko powtórzyć, to co wyżej napisałem. Dodam, że nie znam takich małych monitorów, kolumn podstawkowych o większych gabarytach, w których bas byłby produkowany w takiej ilości i z taką łatwością. Oczywiście należy dodać, to nie jest bas przynależny dużym kolumnom, jednak zadziwiająco jest go dużo jak na tak malutkie kolumienki.
Trochę się powtórzę, ale muszę to podkreślić. Ci, którzy nie widzieli tych maleństw w naturze będą zaskoczeni jak potrafią zagrać. Dodać też należy, że Callisto nie pogardzą mocnym wzmacniaczem. Większe pomieszczenia też, takie ok. 20m kw. nie zrobią na nich wrażenia. :)


Autor tematu
Sanwing

#4 RLS

Post autor: Sanwing » czw 28 cze 2018, 07:59

@Belfer54 dziękuję Ci bardzo za cenne informacje. Często kolumny małych rozmiarów potrafią zaskakiwać wielkością niskich tonów i ogólną potęgą brzmienia w odpowiednich utworach. Ważne jest dla mnie, że i w pomieszczeniu w okolicach 20 m2 dobrze się odnajdują. Koniecznie będę musiał kiedyś te kolumny wypróbować tym bardziej, że ich cena bywa wyjątkowo atrakcyjna. Bardzo mnie ciekawi jak Baltlab by sobie z nimi poradził.
Pozdrawiam.


Autor tematu
Belfer54

#5 RLS

Post autor: Belfer54 » czw 28 cze 2018, 12:49

@Sanwing myślę, że Baltlab poradziłby sobie spokojnie z Callisto IV.
Jeszcze fotki kolumienek.
RLS2.jpg
RLS3.jpg


Autor tematu
Sanwing

#6 RLS

Post autor: Sanwing » czw 28 cze 2018, 16:43

@Belfer54 z fornirem trafiłeś w punkt :). Pięknie się prezentują. W ogóle kolumny mają bardzo ciekawy wygląd. Niby małe, ale przez dość długą obudowę wyglądają dynamicznie i z werwą. Ciekawe też jest umieszczenie wysokotonowców pod głośnikiem średnio-nisko tonowym. Dobór standów o odpowiedniej wysokości ma tu duże znaczenie czy nie ma problemów jeśli wysoko-tonowy głośnik jest poniżej linii uszu?


Autor tematu
Belfer54

#7 RLS

Post autor: Belfer54 » czw 28 cze 2018, 18:09

@Sanwing w ferworze walki zapomniałem dodać, że Callisto stoją na standach o o wysokości ok. 82cm, które usytuowane są na płytach ceramicznych o grubości ok. 3cm.
Callisto są dosyć głębokie. Ich głębokość równa jest ich wysokości.


Autor tematu
Angel

#8 RLS

Post autor: Angel » ndz 01 lip 2018, 02:43

Lubię konstrukcje marki RLS. Szczególnie właśnie Callisto. Rzeczywiście wersja czwarta jest chyba najlepsza, najbardziej dopracowana. Choć poprzednie dużo jej nie ustępują.
Oczywiście monitorki są małe. Nie zagrają najniższych dźwięków. Ale to nie od razu słychać i pierwsze wrażenia są takie, że całkiem tu dużo niskich tonów. Reszta pasma jest bardzo dobrze dopracowana. Trudno za takie pieniądze znaleźć lepsze jakościowo kolumny.
Bo ilościowo oczywiście jak najbardziej. Ale to nie powinno nikogo dziwić. Fani dużego buuum kupują inne kolumny. ;)
W niewielkiej obudowie znajdziemy przetworniki całkiem wysokiej klasy. Spotyka się je na ogół w dużo droższych kolumnach.
Dźwięk jest bardzo żywy. Mieni się barwami, pokazuje swoje atuty jak dobra rozdzielczość, radość grania, muzykalność.
Oczywiście najlepiej by było nie ulegać pokusie i nie podłączać do tych kolumn zbyt taniego, słabej jakości wzmacniacza.
Bo tu wiele osób może pomyśleć, że tak małe monitorki napędzi niemal każdy wzmacniacz. To jednak byłoby pomyłką.
Zaaplikowanie im nawet sporo droższego, niż one same wzmacniacza, nie będzie "mezaliansem".
Bardzo dobrze grają z dynamicznymi, ale niezbyt jasnymi konstrukcjami. Mnie podobało się, gdy współpracowały z elektroniką NAIM.
Głośniki wysokotonowe umieszczone pod śednio-niskotonowymi nie są tu błędem. Ponieważ grają bardzo detalicznie, rozdzielczo.
Ulokowane nawet poniżej linii uszu słuchacza nie tracą niemal nic na jakości przekazu a lepiej integrują się z przetwornikiem średnio - niskotonowym. Nie dominują go. Konstruktor uzyskał tu świetną spójność przekazu.
Zresztą sami możemy zdecydować na jakiej wysokości umieścimy kolumny i do pewnego stopnia kreować równowagę tonalną tych kolumn.

Ilekroć miałem okazję podziwiać te, czy inne modele firmy RLS, byłem pod wrażeniem tego jak grają. Jest to przekaz naprawdę wciągający.
Na wystawach Audio Show często stanowiły jedną z najciekawszych prezentacji, gdzie zawsze zatrzymywałem się na dłużej, by posłuchać jak grają. Choć przecież konkurencyjne zestawy innych firm kosztowały nieraz 10 a nierzadko 100 razy więcej.
Nie wszystkie jednak robiły na mnie tak pozytywne wrażenie. Nie wszystkich chciało się słuchać.
Ilekroć miałem okazję słuchać tych, czy innych konstrukcji pana Rokoszewskiego, tyle razy nie mogłem wyjść z podziwu jak można zrobić tak świetne kolumny za bardzo uczciwe (w porównaniu do wielu innych marek) pieniądze.

Na przeciwnym niejako biegunie są flagowe i nie mniej piękne (przede wszystkim dźwiękowo) kolumny RLS Octagon XX Jubilee.
Wspaniała, majestatyczna i dopracowana konstrukcja. Ale może o nich następnym razem.

Przy okazji naszła mnie taka refleksja. Zauważyłem, że wiele naszych rodzimych konstrukcji nie tylko kolumn, ale także wzmacniaczy czy odtwarzaczy CD albo gramofonów (rzadziej) ma bardzo dobrą relację jakości do ceny.
Polski sprzęt audio jest w wielu wypadkach naprawdę świetny i udany. Przy tym stosunkowo niedrogi, jeśli go porównać z produktami wielu zagranicznych znanych i uznanych firm. Gdzie ani dźwięk ani jakość wykonania często nie może się z naszymi urządzeniami równać.
Piszę to dlatego, ponieważ spotkałem się z opiniami jakoby polskie konstrukcje były nieadekwatnie drogie w stosunku do jakości ich dźwięku i wykonania. Takie przeświadczenie wynika w mojej ocenie z braku rozeznania w polskim rynku audio i przede wszystkim w braku osłuchania, zdolności oceny danego sprzętu. Być może nawet jest wynikiem powtarzania wyczytanych tylko w internecie bzdurnych i niczym nie popartych opinii na ten temat.
Takie osądy są według mnie bardzo szkodliwe dla polskiego audio i powinny być tępione bardziej niż stonka ziemniaczana.


Autor tematu
Sanwing

#9 RLS

Post autor: Sanwing » ndz 01 lip 2018, 07:44

Po takim opisie jeszcze bardziej zaciekawiły mnie kolumny tej marki.
Mam nadzieję, że uda mi się odsłuchać je w niedalekiej przyszłości. Dobrze, że razem z kolegą @Belfer54 piszecie o tej marce bo zasługuje ona zdecydowanie na uwagę, a w domysłach (także moich) opinie są, że kolumny te (Calisto) ze względu na niewielkie rozmiar mogą zniknąć w pomieszczeniu większym niż 12 m2. Kolejny raz jestem miło zaskoczony. Zresztą osłuchany Audiolub z otwartym umysłem nie ocenia nigdy sprzętu po wyglądzie. Czekam na opisy także innych użytkowników kolumn RLS. Są przecież jeszcze inne modele jak Oberon czy Elara, które także zbierały dobre opinie.

Co do ceny za kolumny i inny sprzęt polskich manufaktur bez dwóch zdań ceny są conajmniej bardzo dobre, a często rewelacyjne do jakości jaką otrzymujemy. Wystarczy zajrzeć do wątku M&B by przekonać się jak dobrej jakości przewody za niewielkie pieniądze możemy kupić w Polsce. Przykładów jest cała masa. Warto również zwrócić uwagę na to, że Polscy producenci nawet Ci więksi starają się trzymać poziom i nie iść w kierunku, że więcej znaczy lepiej. Większa ilość głośników w obudowie czy większy rozmiar kolumn niestety często nie idzie w parze z jakością brzmienia u zachodnich producentów. Nowi miłośnicy brzmienia niestety często są oczarowani pięknymi opisami kolumn przez sprzedawcę, cudownym wyglądem lakieru piano czy wstawek aluminiowych i kupują "tanie, rewelacyjne" kolumny gigantów nie odsłuchawszy czesto małych niepozornych kolumienek stojących obok, a mających o wiele więcej do zaoferowania w kwestii brzmienia, no ale przecież one często się tak nie błyszczą, a sklepy wolą sprzedawać to na czym mają lepszą marżę i cele sprzedażowe. Nie jest to regułą, ale wszyscy wiemy w jakim kierunku podąża często rynek audio. Fora często stają się niestety halą targową dla różnych sklepów sprzedających swoje produkty gdzie o rzetelną poradę ciężko, ale ofert mamy bez liku. Przeważnie na średnie produkty robiące świetne pierwsze wrażenie i czarujące nazwą producenta ;).
Przepraszam za zaśmiecenie wątku, ale takie refleksje mnie naszły przy okazji kolumn RLS i niesprawiedliwych osądów, które często dotykają naszych producentów.
Pozdrawiam.


Autor tematu
Belfer54

#10 RLS

Post autor: Belfer54 » ndz 01 lip 2018, 08:37

Koledzy obecnie RLS Callisto graja na powierzchni ok. 12m kw. w towarzystwie zestawu Cyrus. W wolnym czasie postaram się napisać coś więcej na ten temat.
Celem uzupełnienia dodam jedynie, że jak tylko Callisto trafiły do mnie podłączyłem je do zestawu: pre Conrad Johnson Premier14, końcówka mocy Atoll 200, kable głośnikowe MIT Matrix12, DAC 100 Atoll, transport Atolla DR200, spięte kablami MIT.
Muzyka różna, począwszy od jazzu, muzyki symfonicznej, skończywszy na rocku.

Wracając do Kolegów dygresji dotyczącej ceny tych i innych polskich kolumn, tudzież innych urządzeń.
Myślę, że osoby, chociażby odrobinę obeznane z rynkiem audio, cenami sprzętu audio, oczywiście nowego sprzętu, nigdy świadomie nie będą głosiły poglądu i nie będą generalizowały, że polski sprzęt jest droższy i gorszy niż sprzęt produkowany poza granicami naszego kraju.
Ale to temat na odrębny wątek.

Awatar użytkownika

Note
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 100
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 21:51
Lokalizacja: Warszawa

#11 RLS

Post autor: Note » pt 27 lip 2018, 22:23

Witam.

Ja miałem co prawda niezbyt długie spotkanie z kolumnami RLS Calisto IV, ale bardzo angażujące. Grały z Naim Xs oraz Naim Cd5 Xs. Właściciel tego sprzętu to fanatyk ciężkiego Rocka. Pomieszczenie miało około 12m2. Kolumny na wysokich standach. Ślicznie to grało, tak naprawdę nic nie brakowało, była szybkość, rytm, paleta barw, plastyczność. Generalnie cudo na dłuższe odsłuchy. Pamiętam jak mocno się zdziwiłem kiedy je usłyszałem poprzednio patrząc na ich gabaryty. Do tego bardzo śliczne są te "maleństwa".

Pozdrawiam.


Award
Nowicjusz Audiolub
Posty: 1
Rejestracja: wt 09 lip 2019, 13:00

#12 RLS

Post autor: Award » wt 09 lip 2019, 13:04

Witam, drodzy forumowicze co sądzicie o takim połączeniu :
Rls callisto Iii plus Cyrus One
Sprzęt będzie stał na komodzie w pokoju ok 19m2 z otwartym aneksem kuchennym. Podłączenie do jutuba i treści z Spotify i okazjonalnie gramofon. Zależy mi na stosunkowo cichym słuchaniu z mikrodynamiką.

Pozdrawiam
Grzesiek

Awatar użytkownika

Sofokles
Junior Audiolub
Posty: 72
Rejestracja: wt 30 kwie 2019, 17:14

#13 RLS

Post autor: Sofokles » wt 09 lip 2019, 19:17

Nikt Ci nie powie jak to będzie grać, bo nie można tego powiedzieć przed wniesieniem, podłączeniem i oceną grania osobiście. Jeśli ktoś Ci powie, że to w pytę połączenie to znaczy, że będzie wróżył, a jak ktoś powie, że to niedobre połączenie to znaczy, że będzie wróżył. A jak ktoś powie, że takie sobie- to też wróży.

Dźwięk zależy od pokoju gdzie stoi system - w bardzo dużym ujęciu. Wpłynie wszystko, a wymiary to prawie co do centymetra. Mi się chce śmiać, gdzie pojawiają się wróżbici i wróżą na podstawie wymiaru pokoju, kilku szafek, stołu, zasłon i "bibelotów" jak różne połączenia brzmią.

Śmieję się, bo spotkałem te same zestawy w bardzo podobnych pokojach, które brzmiały tak inaczej, że każdy by powiedział, że to dwa zestawy z różnych bajek. W jednym za dużo basu, w drugim, za mało, jeden bardziej równomiernie brzmiący, inny z rozstrzepanymy zakresami - a w każdym przypadku to był ten sam zestaw w pokoju bardzo podobnym wymiarami i wyposażeniem.

Zachęcam do przeczytania mojego wpisu o "wróżbitach" (w stopce jest link).

Sprawa jeszcze jedna. Kolumny podstawkowe to bardzo duże ograniczenia. Pokój masz bardzo dobry do kolumn podłogowych i to nie małych. Decydując się na podstawki- tracisz na wstępie bardzo dużo.

Co do dobrania- z pełną odpowiedzialnością radzę pożyczyć do siebie i samemu sprawdzić czy Ci taki odbiór pasuje, bo to Ty będziesz słuchał, a gotowa recepta nie istnieje, choć niektórzy sądzą, że istnieje i wróżą w najlepsze. Nawet nie wiem czy można wskazać kierunki. Moje wskazanie kierunku- to jakaś podłogówka i tylko słuchanie samemu. W innym przypadku to będzie wróżenie, strzelanie, zgadywanie. Takie jest moje zdanie, poparte doświadczalnie wielokrotnie.

Pozdrawiam.
To co piszę na forum audiolub.pl jest moją prywatną opinią. Nie każdy musi się z nią zgodzić, nie każdy musi się z nią niezgodzić.
Polecam tekst o „Wróżbitach w audio”: viewtopic.php?f=5&t=932#p12895

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość