• Administrator
  •  
    Szanowni Forumowicze. W dziale PUB został utworzony nowy wątek forumowy - Oddział Zamknięty. O co chodzi, proszę przeczytajcie wstępniak, czyli pierwszy tam post. Życzymy miłej zabawy.

    Wątek jest dostępny i widoczny po zalogowaniu się na Forum.
     

DIYWzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Czyli zrób to sam. Dyskusje na temat własnych konstrukcji oraz modyfikacji, napraw sprzętu.
Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 869
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#16 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » śr 20 cze 2018, 12:51

Gałki od Sumo są ładne. To klasyka i mało prawdopodobne, aby się komuś nie podobały, ale są malkontenci. :D
Pokrętełka od Primare są bardzo ładne, rzeczywiście. Budzą we mnie bardzo pozytywne skojarzenia. 8-)

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem? Zamontujesz we wzmacniaczu drewniane boki a do nich nóżki też drewniane i dopiero do nich stópki albo kolce?
Może wystarczy wkręcić stópki albo kolce w dolną powierzchnię boczków?
Albo wywiercić otwory w spodzie obudowy i tam wkręcić kolce. Choć dobrze jest, gdy następuje przemienność materiałów, jeśli idzie o posadowienie wzmacniacza. Wiesz o co chodzi? Dobrze jak między obudową a podstawą/półką na jakiej stoi wzmacniacz jest sandwich z różnych pod względem gęstości, tłumienia drgań materiałów.
Kolce oczywiście są sposobem raczej nie izolacji od drgań, ale metodą ich odprowadzania do podłoża.
Można też posadowić wzmacniacz na "miękko". Czyli dać jakieś przyklejane nóżki, może z sorbothane?
Lub podkładki izolujące Vibrapod, które dobiera się w zależności od ciężaru urządzenia
Po prostu najlepiej sprawdź różne opcje, bo lampy są wrażliwe na wibracje.

Transformatory, jeśli są na wierzchu, chyba rzeczywiście warto z kilku powodów osłonić.

Pamiętaj o zasilaniu tego wzmacniacza. Lampowce są na dobrą jakość prądu dość wrażliwe. Czyli porządna listwa zasilająca i sieciówka.
Audiolub to mój klub.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#17 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » śr 20 cze 2018, 13:23

Sanwing pisze:
wt 19 cze 2018, 21:19
Trzymam kciuki i czekam na dalsze wrażenia i efekt końcowy.
Dzięki, będę się starał relacjonować na bieżąco.

@Angel - dzięki za miłe słowa. Nie wiem czy na mnie też spadła ta, jak sam to nazwałeś, "Iskra Boża". Swoją drogą, to myślę, że sukces (w tej, czy jakiejkolwiek innej dziedzinie) w większości jest efektem ciężkiej pracy i upartości. Do tego dochodzi konieczna do zdobycia wiedza i na końcu, jakaś mała część tej iskry, o której wspomniałeś :)
O Twoim miejscu w kolejce oczywiście pamiętam. Jak tylko hybryda będzie gotowa do wysyłki, to powędruje prosto do Ciebie.

@Rega, fajne gałki. Pamiętam, że już mi je pokazywałeś. Myślę, że mogą dobrze wyglądać na panelu wzmacniacza. Mi osobiście podobają się też gałki bakelitowe. Stosując je można osiągnąć wygląd jak ze starej elektroniki przemysłowej lub produkowanej dla wojska. Świetnie by to pasowało do analogowych wskaźników wysterowania. Taka stylistyka jednak nie wszystkim się podoba.

Zdjęcie radia znalazłem na forum poświęconym militariom - link
Obrazek

Kolejny wieczór odsłuchów za nami. Tym razem gramofon poszedł w odstawkę i pojechaliśmy z cyfry... cóż, niestety nie da się mieć wszystkiego na winylu. Przykładowo - taki John Zorn rzadko kiedy wypuszcza muzykę w innej formie niż na CD. Co z takim fantem możemy zrobić? Przecież na siłę go nie przekonamy, że winyl jest lepszy (bo jest, prawda?). Trzeba zacisnąć zęby i odpalić odtwarzacz CD... :?
Oczywiście żartuję z tą definitywną wyższością gramofonu nad odtwarzaczem CD. Jedno i drugie urządzenie może być genialnym źródłem...

...no ale wiadomo - król może być tylko jeden 8-)

Obrazek

Nova Express - płytka Johna Zorna bez Johna Zorna. To znaczy, że on to wszystko napisał i czuwał nad nagraniem całości, ale sam na żadnym instrumencie tu nie zagrał - w nic nie dmuchnął, w nic nie uderzył, nie wydał żadnego dźwięku. To jednak nie znaczy, że go na tej płycie nie słychać. Bynajmniej. Przy czym przyznać trzeba, że jak na JZ, to jest to płyta dosyć "lekkostrawna" - łatwa i przyjemna w odbiorze.
Na płytce słychać spory udział wibrafonu, więc (moim zdaniem) świetnie się ona nadaje na testowanie górnego zakresu częstotliwości. I w tym momencie znalazłem małą rysę w dźwięku, którą będę chciał teraz zlikwidować. Otóż, najwyższe częstotliwości brzmiały momentami trochę nerwowo. Brakowało tu spokoju, który panował w pozostałych częściach pasma. Dźwięk nie kłuł co prawda w uszy, ale przydałoby się tu trochę więcej ogłady. Musze jeszcze sprawdzić czy podobny efekt występuje na innych nagraniach. Jeżeli tak jest, to chyba mam już pomysł jak temu zaradzić.
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 869
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#18 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » śr 20 cze 2018, 14:18

Drogi @Audio Autonomy, napisałeś:
Swoją drogą, to myślę, że sukces (w tej, czy jakiejkolwiek innej dziedzinie) w większości jest efektem ciężkiej pracy i upartości. Do tego dochodzi konieczna do zdobycia wiedza i na końcu, jakaś mała część tej iskry, o której wspomniałeś :)
Pozwól jednak, że się tu nie do końca z Tobą zgodzę. Na pewno podstawy są bardzo ważne, wykształcenie i owszem (choć nie zawsze - patrz Franco Serblin), ciężka praca na ogół zawsze.
Ale to często nie wystarcza. Nie wystarcza również ogromne zaplecze techniczno - pomiarowe ani też możliwości finansowe.
Przykładem wiele dużych firm produkujących sprzęt audio. Zatrudniają przy tym na pewno świetnych, najlepszych inżynierów.
Niestety wiele ich produktów gra dobrze, nawet bardzo dobrze ale rzadko świetnie, zjawiskowo. Nie mają tego czegoś o czym osłuchani i posiadający duże wymagania co do dźwięku ludzie, wyrażają się z wielkim podziwem, Że to urządzenie "GRA".
Bo tamte produkty podają nam zbiór dźwięków a nie Muzykę.
Sam pewnie się nad tym nieraz zastanawiałeś jak to jest, że wielkie firmy jak Focal, B&W, JBL, Jamo, Yamaha, Sony, Harman-Kardon itp. mające takie zaplecze i tak świetnych ludzi, robią tak mało naprawdę wybitnie grających urządzeń.
Natomiast w jakimś garażu czy małym pokoiku w bloku Franco Serblin albo Andrzej Marków tworzą arcydzieła do odtwarzania Muzyki.

Dlatego nie jakaś część tej Iskry Bożej jest potrzebna, ale jej porządny rozbłysk. Wręcz walnięcie nią w głowę jakby uderzył meteoryt. I to jest moim zdaniem podstawa.
Inaczej będą powstawały urządzenia ze wszech miar poprawne, pomiarowo idealne, ale nie dotykające duszy muzyki. Niestety.
Jest to różnica jaka dzieli artystę od najlepszego nawet rzemieślnika, mistrza. Taka "drobna" różnica. Iskra Boża. :D

Co do nerwowości w górze pasma, to może przyczyną są nie wygrzane lampy. Wiesz, ze zanim się porządnie wygrzeją mogą dawać taki rys dźwiękowy, powodować pewną niespójność dźwięku, jego szorstkość, poszarpanie faktury.
Może spróbuj włożyć tam inne lampy, już dobrze wygrzane, sprawdzone. Nie wykluczone, że zagrają bez tej maniery,
Audiolub to mój klub.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#19 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » śr 20 cze 2018, 18:56

Angel pisze:
śr 20 cze 2018, 14:18
Nie wystarcza również ogromne zaplecze techniczno - pomiarowe ani też możliwości finansowe.
Tu się z Tobą w pełni zgadzam. Choć w przypadku takich gigantów jak Sony, H&K lub Jamo, znaczenie ma jeszcze to, na jakich odbiorców się oni nastawiają. Im w zasadzie nie opłaca się projektować wybitnych urządzeń, bo znacznie większy popyt jest na urządzenia słabe i przeciętne (niestety). A takie wiadomo, że można wypuścić na rynek szybciej i z mniejszym nakładem środków. Wydaje mi się, że nie opłaca się im podejmować wyzwania zbudowania czegoś genialnego. A może to jest też jakaś ignorancja z ich strony? A może faktycznie coś jest z tą iskrą na rzeczy? Nie wiem tego...
Angel pisze:
śr 20 cze 2018, 14:18
Co do nerwowości w górze pasma, to może przyczyną są nie wygrzane lampy.
Wydaje mi się, że to nie jest kwestia lamp, tylko za wysokiego napięcia na siatce ekranującej w lampach mocy... Sprawdzę jednak czy te zniekształcenia występują też na innym komplecie lamp. W razie potrzeby oporniki już czekają na wlutowanie i sprawdzenie :)

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Rega
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 187
Rejestracja: śr 13 wrz 2017, 19:51
Lokalizacja: Aarhus(Dania) a czasem Węgorzyno Polska

#20 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Rega » śr 20 cze 2018, 19:10

A mnie wypada się tylko cieszyć, że na moim wzmacniaczu prowadzone są testy i próby. Mam tylko nadzieję, że ostateczny wynik będzie najlepszy z możliwych. Jak wiadomo, najlepsze wyniki otrzymuje się na prototypach .Późniejsza produkcja seryjna to już komercja ;) . Oczywiście żarty, choć nie mam aspiracji aby właśnie mój wzmacniacz był wybitny. Ja jestem ,,mały żuczek,, ale jeśli ... to dlaczego nie? A wracając do gałek to jakieś bakelitowe też mam. Wypróbuję różne. M.in drewniane. Zamontuję najlepiej sie komponujące. Myśle jednak,że te od Sumo będą najbardziej odpowiednie. Mam też podobne od Sansui. Zobaczymy po przymiarce. W ostateczności na Alle.... jest tego dużo. Szkoda tylko że to dopiero za 3 miesiące. Proza życia. Przynajmniej w moim przypadku.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#21 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » pt 22 cze 2018, 12:26

Rega pisze:
śr 20 cze 2018, 19:10
Szkoda tylko że to dopiero za 3 miesiące. Proza życia.
Rega, im dłużej na coś czekamy, tym lepiej nam to później smakuje. Tak mówią :)

@Angel, sprawdziłem wzmacniacz na innym komplecie lamp i ta nerwowość góry pasma nie ustąpiła. Włożyłem co prawda lampki "Made in China", więc ogólnie dźwięk nie uległ poprawie (delikatnie mówiąc), ale mały problem z górą pasma pozostał. Przy okazji doceniłem jeszcze bardziej te 6CA7 od Electro Harmonixa. Nie jest to może szczyt Hi-Endu, ale przy bańkach z ChRL, wypadają one niesamowicie.

Obrazek

Skoro nie lampy były winowajcą całego zamieszania, to trzeba było wziąć się za lutowanie. Kilka chwil i napięcie na siatce zbite o 8V. Efekt? Jest dużo lepiej. Góra zrobiła się delikatniejsza i bardziej naturalna, aksamitna. Wibrafon na Nova Epress znów zabrzmiał tak jak powinien :) Ciekawe jest to, że na innych płytach nie słyszałem takich problemów z zakłóceniami na samej górze. Niczego takiego nie odnotowałem nawet na Diary of Madman, na którym przecież gitary łoją, że ohoho :twisted:

Obrazek

W nagrodę za wykonanie zadania należał się nam (mi i mojej szanownej małżonce) spacer. Należał się jak psu buda.
Wczorajsze burze ominęły jakimś cudem Wrocław, więc można było spokojnie wyjść z domu. Tak sobie spacerując dotarliśmy w okolice Opery Wrocławskiej, gdzie odbywał się... koncert. Niby nic zaskakującego - koncert w operze... Jednak koncert ten odbywał się na zewnątrz budynku opery - orkiestra na balkonie, a pod nim chór. Całe to przedsięwzięcie zostało zorganizowane z okazji obchodzonego wczoraj Międzynarodowego Święta Muzyki. Moim zdaniem koncert ten był świetnym pomysłem. Każdy mógł przyjść i zupełnie za darmo posłuchać muzyków z Opery Wrocławskiej. Chyba dla większości osób na publiczności, był to pierwszy kontakt z operą (w tym dla mnie :) ).
Jak widać mieszkanie w dużym mieście ma też i swoje plusy. Poniżej zdjęcie z wczorajszego spaceru (na miejsce w kadrze załapało się nawet Narodowe Forum Muzyki).

Obrazek

Obrazków nigdy za dużo... jeszcze plakat :)

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 869
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#22 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » pt 22 cze 2018, 19:14

@Audio Autonomy, bo Electro Harmonixy są w sumie naprawdę niezłymi lampami. Biorąc pod uwagę te z nowej produkcji a nawet niektóre ze starej. Są przejrzyste, dynamiczne, dźwięczne, dość neutralne.
Te lampy, to dobra baza do dalszych eksperymentów z dźwiękiem, brzmieniem wzmacniacza. Bo wiemy w którą stronę chcemy pójść i jakie ewentualnie lampy później kupić. No i są stosunkowo niedrogie.

To dobrze, że odkryłeś przyczynę tych niechcianych artefaktów w dźwięku. Czy Twoim zdaniem gra to już dobrze, na tyle, że nie będziesz nic poprawiał? Choć jak znam życie i perfekcjonistów, zawsze jest coś do poprawy, prawda?


Co do muzyki, to bardzo lubię album "Diary of a Madman". Dla mnie jest chyba najlepszym w twórczości solowej Ozzy Osbourne'a.
I to jak gra nieodżałowany Randy Rhoads. Aż ciarki przechodzą. Później już nikt nie grał z taką wirtuozerią i pasją.
Choć wcześniejsza płyta "Blizzard of Ozz" i późniejsza "Bark at the Moon" z piękną balladką "So Tired" też są bardzo dobre.

Opera, piękna sprawa. Ale trzeba się do tej muzyki przekonać. Ja swego czasu dużo jeździłem do Łodzi i kilka najsławniejszych dzieł operowych usłyszałem i zobaczyłem. Jasne, że to nie była żadna La Scala, czy Metropolitan Opera NY, ale wzruszenia na pewno duże.
Teraz czas i małe dziecko mi na to nie pozwalają.
Audiolub to mój klub.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#23 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » sob 23 cze 2018, 11:03

Mam podobne zdanie o lampkach Elctro Harmonixa. W swoim budżecie wypadają bardzo dobrze, a do tego nie należą do tych baniek, które mocno nadają swój charakter grania. Tak jak napisałeś - są neutralne. Dlatego też to są bardzo dobre lampy do dostrajania wzmacniacza. Nie tuszują one charakteru dźwięku prezentowanego przez wzmacniacza sam w sobie.

Co do wzmacniacza i kolejnych zmian, to pomimo faktu, że teraz jest już chyb dosyća dobrze, mam kilka kolejnych pomysłów do sprawdzenia. Jest dobrze, ale zawsze może być lepiej. Może też być i gorzej, ale nie dowiem się tego, jak sam nie sprawdzę :)

Jeżeli chodzi o Ozzy'ego... to temat rzeka. Też uważam, że Diary of Madman to jego najlepszy solowy album. Ten gościu jest niesamowity... i niezniszczalny :) Moja żona jest ogromną fanką Ozzy'ego (zdecydowanie większą niż ja sam), dlatego też kolejny raz wybieramy się do Krakowa zobaczyć jak wymiata Książę Ciemności na żywo. Tym razem solowo - bez Black Sabbath. Będzie czad!! :twisted:
Randy Rhoads - to była ciekawa postać. Ogromna szkoda, że odszedł tak młodo...

Mistrz w akcji: Mr. Crowley Live 1981

Mamy u siebie w domu malutką galerię z podobiznami naszych ulubionych muzyków. Wszystkie rysunki wyszły spod ręki pewnego lokalnego artysty. Na naszej ścianie nie mogło oczywiście zabraknąć miejsca i dla Randy'ego.

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#24 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » wt 26 cze 2018, 12:30

Niektórzy twierdzą, że rezystory anodowe (ich rodzaj, producent, itd.) nie mają znaczącego wpływu na dźwięk. Co innego rezystory katodowe - tam znacznie łatwiej jest usłyszeć "brzmienie" oporników. Dobrze jednak jest sprawdzić i te oporniki w anodzie. Ich znaczenie jest może i niewielkie, ale przecież diabeł tkwi w szczegółach :twisted:
W weekend zamieniłem, zastosowane w anodach stopnia napięciowego, stare radzieckie oporniki MŁT (tzw. "młoty") na Japońskie rezystory Kiwame. MŁT to rezystory metalizowane, a zielone Kiwame to oporniki węglowe. Te drugie powinny więc dać dźwięk łagodniejszy i barwniejszy (przynajmniej teoretycznie powinno tak być). Pogramy trochę na tych rezystorach i wrócimy później do MŁT. W ten sposób chyba najłatwiej będzie wychwycić ewentualne różnice.
Ciekaw jestem jak wypadnie starcie Japonia vs. ZSRR :)

Obrazek

W tak zwanym międzyczasie delektuję się tym, jak wzmacniacz gra już w tej chwili. Leniwe, niedzielne popołudnie upłynęło mi w dużej mierze pod znakiem muzyki z czarnych krążków. Królował album wydany w 1957 roku - Love Is the Thing Króla Nata. Tego dnia wracał on na talerz gramofonu kilkukrotnie... Ciężko jest pisać o muzyce. Lepiej po prostu posłuchać.

Natk King Cole - When I Fall in Love

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 869
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#25 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » śr 27 cze 2018, 00:13

@Audio Autonomy, rzeczywiście diabeł tkwi w szczegółach.
Ja jestem zwolennikiem teorii małych kroków. Czyli chodzi o to, że jeden taki krok, czy dwa trudno zauważyć, usłyszeć. Ale już kilku nie da się zignorować.
To może usłyszeć nawet ktoś niezbyt wyrobiony, czy nie posiadający słuchu idealnego.
Oczywiście warto próbować co takie, czy inne rozwiązania dają. Gdybyśmy trzymali się schematów, to po co byłoby to wszystko?
Czyli jak widzę, także według Ciebie, byłoby to zwyczajne wyrobnictwo.

Tak sobie pomyślałem. Galeria muzyków w domu świadczy o domownikach. Pewnie to ciekawie wygląda i budzi pytania osób mniej zorientowanych.
Nat King Cole jest rzeczywiście artystą, z głosem którego trudno się rozstać.
I taka refleksja na koniec.
Jeśli słuchaliście tej płyty kilka razy pod rząd, to znaczy, że wzmacniacz ewoluuje w dobrym kierunku. Tak trzymać. 😀
Audiolub to mój klub.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#26 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » pt 29 cze 2018, 14:43

@Angel - mam taką nadzieję, że wzmacniacz ewoluuje w dobrym kierunku. Jeszcze kilka(naście) takich drobnych kroków i może będę wreszcie kontent :)

Jestem zwolennikiem nie tylko teorii małych kroków, ale również systemu nagród... kar niekoniecznie. No a kto nas nagrodzi lepiej od nas samych? Czasem trzeba zafundować sobie jakąś małą (w miarę możliwości nie najmniejszą oczywiście) przyjemność. Taką nagrodą był dla nas wtorkowy koncert Ozzy'ego w Krakowie. Warto było czekać tych kilka miesięcy z biletami schowanymi w szufladzie. Ozzy zdecydowanie był w formie, podobnie zresztą jak pozostali członkowie zespołu. Miejsca mieliśmy dosyć wysoko na trybunach (co widać zresztą po poniższym zdjęciu), ale w niczym nam to nie przeszkadzało :twisted:

Obrazek

Wracając jednak do tematu - w weekend nasz wzmacniacz będzie na wyjeździe i będę miał okazję posłuchać go z kolumnami Audio Academy Rhea. Zobaczymy jak nasza lampa sprawdzi się z tymi dosyć wymagającymi klockami. Producent zaleca do nich wzmacniacz o minimalnej mocy 20W. Jak to się ma do tych kilku watów u nas?? :shock: Do napędzenia będą w końcu po dwie 18-tki Scan Speaka na stronę. W porównaniu do naszych głośników szerokopasmowych, tu już może być łatwiej o zadyszkę... no ale nie po to tyle trenujemy żeby teraz nie podjąć wyzwania!
Po powrocie, bez względu na wynik, zdam Wam relację z konfrontacji 8-)
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 869
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#27 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » ndz 01 lip 2018, 03:31

@Audio Autonomy, taki koncert Ozzy'ego, to musiało być przeżycie. Sądzę, że jednak bliższa odległość do sceny dałaby możliwość patrzenia na niego gdy śpiewa. Choć z drugiej strony może lepiej patrzeć na niego z pewnej odległości? :lol:
Tak, czy inaczej na pewno chętnie uczestniczyłbym w takim koncercie i cieszę się, że mieliście szczęście na nim być.
To niesamowite, że ten człowiek potrafi z siebie jeszcze tak wiele wykrzesać.

Jestem bardzo ciekaw spotkania wzmacniacza z kolumnami AA (jak Audio Autonomy ;) ) Rhea. Ja na pewno będę czekał na opis wrażeń z tego odsłuchu.
Panowie @Rega i @Audio Autonomy, tak mi przyszło do głowy, że wzmacniacz
Audio Autonomy powinien się nazywać REGA. Co Wy na to? :D
Audiolub to mój klub.

Awatar użytkownika

Rega
Poszukiwacz Audiolub
Posty: 187
Rejestracja: śr 13 wrz 2017, 19:51
Lokalizacja: Aarhus(Dania) a czasem Węgorzyno Polska

#28 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Rega » ndz 01 lip 2018, 09:52

Może lepiej nie. Można być posądzonym o plagiat, a to nie jest nikomu potrzebne. On już ma swą nazwę. Widnieje w lewym górnym rogu. Audio Autonomy. I niech tak zostanie. Można tylko dodawać kolejne numery.

Awatar użytkownika

Angel
Administrator - Niewidoczni Akademicy
Posty: 869
Rejestracja: pt 08 wrz 2017, 19:50
Lokalizacja: Kielce

#29 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Angel » pn 02 lip 2018, 00:57

Tu się z Tobą @Rega nie zgodzę. Plagiat?
Marka wzmacniacza to przecież Audio Autonomy. Zaś jego model to byłby REGA. Znasz jakiś wzmacniacz czy inne urządzenie mające model o takiej nazwie?
Jest marka Rega, ale ma modele urządzeń o innych nazwach.
Firma Audio Analogue ma wzmacniacz Puccini. Natomiast dCS ma odtwarzacz Puccini. Z tego co wiem wojny nie ma. :D
Takich przypadków jest więcej.

Oczywiście to była tylko bardzo luźna propozycja. Ja, jeśli zlecę kiedyś u kogoś wykonanie (może u AA?) wzmacniacza lampowego, to na pewno postaram się, by był to model Angel. :D A co?
Audiolub to mój klub.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Audio Autonomy
Analogowa Branża
Posty: 438
Rejestracja: wt 12 wrz 2017, 10:21
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

#30 Wzmacniacz lampowy od Audio Autonomy

Post autor: Audio Autonomy » pn 02 lip 2018, 15:02

Wracając jeszcze tylko raz, krótko do Ozzy'ego - @Angel - życzę sobie i Tobie więcej takich koncertów! Takie obcowanie z legendą to niesamowite i niepowtarzalne przeżycie...

Co do nazwy wzmacniacza, to ten konkretny prezentowany tutaj egzemplarz został wykonany specjalnie dla Kolegi Regi. Tak więc, to Ty @Rega zdecydujesz jak go nazwać i czy Audio Autonomy to już jest pełna nazwa, czy też będziesz chciał coś do tego jeszcze dodać. Mi nic do tego :)
A jeżeli chodzi o następne takie lampowe wzmacniacze (bo liczę na to, że będą kolejne), to nie mamy jeszcze żadnej konkretnej nazwy. Mam w głowie kilka pomysłów, ale jeszcze na nic się nie zdecydowaliśmy. Czas pokaże jak ten model nazwiemy.
@Angel - nie widzę problemu w wykonaniu egzemplarza, który będzie sygnowany literkami ANGEL. Myślę, że dobrzy by to wyglądało na przednim panelu :D

No dobra, to teraz kilka słów o weekendowych odsłuchach. Tak jak wspominałem, nasza lampa została podpięta do kolumn Audio Academy Rhea. Źródłem był odtwarzacz Rega Planet. Gramofonu nie podpinaliśmy, bo już nie mieliśmy na to czasu... zresztą już i tak nie mieścił się na stoliku :)
Całą imprezę podzieliliśmy na dwa dni - sobotę i niedzielę. Pierwszego dnia zaczęliśmy słuchać od razu po włączeniu wzmacniacza - bez żadnej rozgrzewki. Dzięki temu mieliśmy okazję słyszeć jak przez pierwszą godzinę zmienia się dźwięk - staje się bardziej plastyczny i naturalny. Początkowo brakowało nam też "zszycia" wysokich, średnich i niskich tonów. Wydawało się nam, że średnica była trochę za mocno wysunięta do przodu. Jednak to wszystko minęło po konkretnym wygrzaniu pieca. Po około godzinie wszystko grało już tak, jak powinno.

Obrazek

Czego słuchaliśmy? Repertuar był dosyć szeroki - słuchaliśmy zarówno muzyki rockowej, klasyki jak i jazzu. Staraliśmy się wybierać takie utwory (płyty), które obnażyłyby ewentualne braki naszej lampy. I tak w odtwarzaczu wylądowały między innymi takie płyty jak:
- Roger Waters "Amused To Death",
- Steve Hackett "Guitar Noir",
- KISS "Creatures of the Night",
- Queyras Jean-Guihen "Thrace. Sunday Morning Sessions",
- Bach "Koncerty Brandenburskie" w wykonaniu Orkiestry Filarmonica Italiana,
- Monika Borzym "Back to the Garden",
- Peter Gabriel "Passion",
...i wiele innych :)

Obrazek

Przed spotkaniem największe obawy miałem o to, jak nasza lampa poradzi sobie z pełnym wysterowaniem i napędzeniem kolumn w dole pasma. Watów do dyspozycji mamy zaledwie kilka (zliczyć je można na palcach obu dłoni), a Rhea nie należą do wysokoskutecznych kolumny. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie się o to obawiałem. Dołu było pod dostatkiem i co najważniejsze był on zróżnicowany. W zależności od nagrania, można było usłyszeć delikatne i długie pomruki, albo krótkie i głośne uderzenia w bębny.
Przyznam jednak bez bicia, że w jednym utworze delikatnie nam brakowało energii w uderzeniach w perkusję. "I love it loud" KISS zaczyna się taką fajną wstawką na perkusji i tutaj tego mięsa powinno być chyba troszkę więcej. No cóż - nikt i nic nie jest doskonałe :)
Pozostała część pasma wypadła tak, jak tego chciałem. Wszystko brzmiało naturalnie, bez sztucznych podbarwień. Muzyka była podawana tak, jak została zapisana na płycie. Lokalizacja instrumentów na scenie nie była problematyczna. Wszystko pięknie się układało wszerz i w głąb. Świetnie to było słychać na otwarciu płyty Rogera Watersa - odgłosy szczekającego psa i radia wydobywały się jakby z innego pokoju :)
Wiadomo, że każda liszka swój ogon chwali, ale wydaje mi się, że nasz wzmacniacz wypadł tu naprawdę bardzo dobrze. Zupełnie nie wiem do czego mógłbym się w nim przyczepić i co w nim jeszcze poprawić.
Myślę więc, że możemy mówić tu o pewnym sukcesie... a każdy sukces trzeba opić!
Tak też zrobiliśmy 8-)

Obrazek
Pomagamy usłyszeć więcej muzyki
audioautonomy.com

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość